Japończycy mają fantazję! W księgarniach można znaleźć mangi poświęcone praktycznie każdej tematyce, ale nawet mnie zaskoczyło pewne wydawnictwo, poświęcone Buddzie i Jezusowi. Seria nazywa się 聖☆おにいさん, albo po angielsku Saint Young Men. Opowiada historię dwóch mężczyzn – znanych przywódców duchowych ze Wschodu i Zachodu. Chłopaki właśnie wrócili z wakacji w zaświatach i postanowili zamieszkać razem w dzielonym mieszkaniu!
Stara Japonia w 3D
Wstęp do „Historii Japońskiej Fotografii” (2003) Anne Tucker rozpoczyna słowami: „O historii fotografii wiemy znacznie mniej od tego, co jeszcze pozostaje do odkrycia”. Świetnie ujęła problem, gdyż wielu niezwykłych artystów w tej dziedzinie nie pojawia się na kartach opracowań naukowych, a ich dzieła nadal zalegają w pudełkach na zakurzonych strychach. Jednym z nieznanych, choć niewątpliwie wartych uwagi nazwisk jest enigmatyczny T. Enami, profesjonalny fotograf z okresu Meiji. Zapraszam do zapoznania się z jego pracami, które są w stanie powiedzieć więcej na temat dawnej Japonii, niż niejedna książka. Dowiedzcie się również, jak hałaśliwi turyści ocalili japońskie skarby kultury!

2010: Rok Tygrysa
Zgodnie z Chińskim kalendarzem rok 2010 symbolizowany jest przez tygrysa. Jest on powszechnym symbolem w kulturze i mitologii Dalekiego Wschodu. Zazwyczaj oznacza wojowniczość, piękno, odwagę, nieśmiertelność, ale też krwiożerczość, chciwość i gniew. Często ukazywany jako symbol ziemi, w opozycji do smoka – symbolu nieba. Czego możemy , zgodnie z wschodnimi wierzeniami, spodziewać się po nadchodzących dwunastu miesiącach?

Japońska pralka wypierze człowieka!
Japonia słynie ze zwariowanych wynalazków i często kontrowersyjnych projektów na to, jak usprawnić nasze codzienne życie. Od ponad 30 lat wynalazcy z Ojczyzny Pokemonów próbują przeforsować pewien zaskakujący pomysł, który w ich mniemaniu może zrewolucjonizować nasze codzienne wizyty w łazience. Poznajcie przyszłą zabójczynie pryszniców i pogromczynie klasycznych wanien: specjalną pralkę, która w odróżnieniu od typowych urządzeń tego typu nie pierze naszych ubrań. Frania A.D. 2009 poszła z duchem czasu i jej głównym zadaniem jest pranie ludzi!

Z Japonii: Zapiski z domu strachów
Minął kolejny miesiąc od kiedy przeprowadziłem się do Sapporo i zamieszkałem w słynącym z rygorystycznych zasad domu studenckim. W kolejnym odcinku moich opowieści z Kraju, Gdzie Mężczyźni Noszą Stringi chciałbym podzielić się kilkoma ciekawymi spostrzeżeniami na gorąco oraz przybliżyć Wam odrobinę sytuację, w jakiej Jego Nieperfekcyjność Mazzi się znalazł. Czy dwa miesiące wystarczyło, bym został gwiazdą rocka i podbił lokalne listy przebojów? A może niczym Anjin-San z „Shoguna” otrzymałem od cesarza własną eskadrę samurajów oraz wioskę we władanie na Hokkaido? A może od jedzenia ryżu moja skóra nabrała żółtego odcienia a oczy stały się skośne?Wszystkiego dowiecie się poniżej, więc zapraszam do lektury!

Z Japonii: Przeprowadzkowo
Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego zetknięcia z japońską kulturą, co miało miejsce ponad 20 lat temu. Nie bez powodu uważa się, że telewizja ma ogromny wpływ na psychikę dziecka. Zostałem zindoktrynowany przez imperialistyczny wytwór amerykańskich szatanów. W tym przypadku winny okazał się być serial „Szogun”, który otworzył małego chłopca na zupełnie nowy świat i wzbudził tą nową pasję do kraju, o którym nigdy wcześniej nie słyszał. Samuraje, gejsze, seppuku, ceremonia herbaciana, piękne krajobrazy, wiekowa spuścizna kulturowa, intrygująco brzmiący język – wszystko to pozostawiło w mojej głowie niezatarty ślad i sprawiło, że podróż do tego niezwykłego kraju stała się jednym z życiowych marzeń. Gdy pojawiły się pierwsze zmarszczki, ruszyłem do Kraju Tysiąca Suszarni, by sprawdzić, czy faktycznie od jedzenia ryżu można nabawić się skośnych oczu.

Najbardziej rozpieszczony pies w Japonii
Japończycy kochają czworonogi i poświęcają im nie tylko coraz więcej czasu, ale i pieniędzy. Chciałbym przedstawić Wam zabawną historię prawdopodobnie najbardziej zepsutego przez właścicieli psa w Kraju Znikającego w Żołądkach Ryżu. Poznajcie Merumo, futrzaną księżniczkę, żyjącą w tak luksusowych warunkach, o jakich się przeciętnemu śmiertelnikowi nie śniło!

Czy Noriko zostanie w Japonii?: Jest werdykt!
Kilkukrotnie wspominałem już o ciągnącej się od kilku miesięcy sprawie rodziny Calderon, która stanęła przed widmem deportacji z Japonii. W końcu sprawa doczekała się rozstrzygnięcia i już wiadomo, jaki los czeka urodzoną w Japonii 13 letnią dziewczynkę. Czy Noriko pozostanie wraz z rodzicami w jedynym kraju, jaki zna? Dowiecie się czytając rozwinięcie wiadomości.

Japonia na wesoło: Chłopcy z telewizji
Z okazji obchodzonego w ubiegłą niedzielę Dnia Kobiet chciałbym zaprezentować trzy zabawne klipy, które spodobają się przede wszystkim czytającym mojego bloga kobietom. By sprawiedliwości stało się zadość przyszła chwila, by zadośćuczynić im rozebrane puzonistki oraz inne skierowane głównie w stronę męskiej części czytelników materiały. Śmiejcie się do rozpuku i piękniejcie jeszcze bardziej, gdyż jak wiadomo radość, to najpiękniejszy kosmetyk!

Pies Hachiko: Japoński symbol wierności
Opowiem Wam prawdziwą historię, jaka miała miejsce przed laty w Tokio. Jej bohaterem jest niezwykle inteligentny pies rasy Akita, który nieprzerwanie czekał przy wejściu na stacje metra w dzielnicy Shibuya na przybycie swojego pana. Wierny czworonóg lojalnie każdego dnia wypatrywał właściciela nie wiedząc, że ten zmarł nagle w miejscu pracy i już nie wróci… Minęło wiele lat, ale Hachiko pozostaje w sercach Japończyków symbolem psiej wierności i oddania, a jego poruszająca historia nieustannie sprawia, że wrażliwym ludziom wilgotnieją oczy.

Cudzoziemscy kochankowie japońskich kobiet
„Pięć lat temu w jednej z restauracji w rozrywkowej części miasta poznałam studenta z Kanady” – wspomina Asako, 45 letnia kobieta, pracująca jako manager w dużej korporacji. „Porozumiewaliśmy się z pomocą mojej łamanej angielszczyzny i jego elementarnego japońskiego. Powiedział mi, że jestem najsympatyczniejszą dziewczyną, jaką miał kiedykolwiek okazje poznać. Jego dom był w pobliżu, więc udaliśmy się tam razem…”.

Japończycy napiętnowali wandali
W Kraju Samurajów nie ma przebaczenia dla profanacji dziedzictw kultury. Przekonali się o tym autorzy niefortunnego graffiti, jakie pojawiło się na kopule słynnej florenckiej katedry we Włoszech. Za hańbiący naród japoński napis zostali surowo ukarani, a błaha z pozoru sprawa stała się głośna na cały Kraj Kwitnącej Wiśni. A Włosi patrzą z boku, wzdychając z podziwem i szepcząc pod nosem: „Szkoda, że tak nie dzieje się u nas”.

