Wycieczka do Japonii: Tania podróż do Azji

Marzenia to nasze największe skarby, bo pomagają nam obrać kierunek naszych dążeń i nadają życiu określone cele. Ale marzenia nie spełniają się ot tak i w tym cała ich magia. By nasze pragnienia się ziściły, musimy uwierzyć w to, że ich spełnienie jest realnie. I wziąć sprawy w swoje ręce. Co powiecie w takim razie na ekscytującą podróż do Japonii, która nie puści Was z torbami, a zarazem pozwoli doświadczyć atmosfery Kraju Kwitnącej Wiśni? Jeśli dysponujecie koniecznym minimum finansowym, macie odrobinę odwagi by w końcu dać sposób z czczym teoretyzowaniem na ten temat, może wspólnie spróbujemy przenieść ten pomysł w życie. Oto kilka cennych rad, jak zacząć planować tanią wycieczkę do Japonii.

_DSC2339

Minimalne wymagania

Przez ostatnie pięć lat sprowadziłem do Japonii sporą grupę moich znajomych, którzy spędzili w Japonii udany czas i nie wpadli przy tym w ciągnące się miesiącami długi. Japonia jest niewątpliwie krajem drogim i nie uważając na wydatki można niepotrzebnie stracić bardzo dużo pieniędzy. To jednak tylko jedna strona medalu, bo równocześnie sprytna i przedsiębiorcza osoba może dobrze zjeść, wyspać się i podróżować po całym kraju bez wydawania bajońskich sum. Sposobów jest sporo, ale moja metoda zakłada spełnienie następujących warunków minimalnych:

  • znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym
  • tani bilet lotniczy
  • konto na couchsurfing.com (opcja dla ambitnych) lub wcześniejsza rezerwacja w tanim hostelu
  • pozytywne podejście do życia

Jeśli macie tendencję do załatwiania spraw na ostatnią chwile, to nie polecam poniższych sposobów. W przypadku konieczności dopasowania wyjazdu do swoich urlopów, jedynym rozwiązaniem jest kupienie biletu odpowiednio wcześniej, ale ceny zmieniają się w zależności od sezonu i wielu innych okoliczności, jak święta państwowe, czy przerwa wakacyjna. Jeśli nie musicie się martwić urlopami, to trzeba obserwować zmieniające się ceny i czekać na dobrą okazję! Podróżowanie koleją transsyberyjską i promem odradzam. Wysokie ceny przeprawy przez morze oraz długi czas podróży sprawiły, że jest to teraz mocno nieopłacalne.

Pozytywne podejście do życia jest też nieodzowne, bo nie mówimy tu o wakacjach all-inclusive w Egipcie, ze szwedzkim stołem, basenami i wycieczką autokarem by zrobić sobie zdjęcie przed piramidami. Japonia jest żywa, dynamiczna i trzeba popłynąć z prądem ulicy, wczuć się w atmosferę miasta. Rozpromieniający twarz uśmiech pozwoli zjednać tubylców, nawiązać nowe przyjaźnie, a jeśli pojawią się bariery komunikacyjne, to z pewnością będzie można je przeskoczyć. Dobre nastawienie czyni cuda i z pewnością pomoże w wykorzystaniu pobytu w Kraju Kwitnącej Wiśni lepiej bardziej efektywniej! Dla zgredów i pesymistów jest masa ofert z biur podróży, niestety w kosmicznych cenach, ale za stuprocentową pewność trzeba płacić.

Polowanie na bilety!

Ceny biletów nieustannie się zmieniają, więc trudno powiedzieć z góry, ile wyniesie ostateczna kwota. Ogromna ilość różnych promocji i zniżek sprawia, że przy odrobinie szczęścia można przelecieć w obie strony za nawet 2200 – 2500 zł. Takim standardem jest jednak koszt ok. 3500 – 3700 zł. Tak, podejmowanie podobnej decyzji miesiąc wcześniej niestety skończy się na wchodzeniu w dużo większe koszty, więc czym prędzej należy śledzić czołowe strony z biletami i szukać rozsądnej opcji. Parę miesięcy wcześniej bilety można kupić nawet za 2300 zł a raz widziałem okazję za tylko 1135 zł! Rozsądny przedział finansowy rozpoczyna się więc od 2700 zł (okazyjna, atrakcyjna cena) do 4300 (stosunkowo drogo).

Zrzut ekranu 2014-04-27 o 21.53.02

Warto śledzić regularnie oferty w Internecie, bo pojawiają się atrakcyjne promocje!

Nie czekajcie więc do ostatniej chwili i rozpocznijcie polowanie na bilety jak najszybciej, a może trafić się nie lada okazja! Co do możliwych tras i linii lotniczych, to moim ulubionym sposobem jest podróżowanie Lufthansą przez Frankfurt, choć dużo taniej wychodzi połączenie przez Moskwę przy wyborze Aeroflotu. Świetne i chyba najszybsze jest też połączenie przez Helsinki – czas podróży się zdecydowanie skraca, ale naprawdę tanie bilety zdarzaja się na tej linii dość rzadko. Kolejna rozsądna opcja, to przesiadka w Amsterdamie na linie KLM – oferują stosunkowo rozsądne ceny biletów, dobre jedzenie i masę filmów do oglądnięcia podczas podróży oraz doświadczony personel pokładowy. Od niedawna można też kupić tanie bilety z przesiadką w Dubaju, ale do tej pory nie miałem okazji podróżować w ten sposób.

Nocleg u tubylca

Opcji noclegowych w Tokio jest sporo. W momencie gdy kupicie bilety i będziecie znali już termin waszej podróży, to polecam skorzystać z Couchsurfingu! (www.couchsurfing.com). Jest to społeczność oferująca darmowy nocleg w swoich własnych mieszkaniach dla podróżników. Oczywiście opiera się to na zarówno korzystaniu jak i udostępnianiu miejsca innym. Świetnym pierwszym krokiem będzie więc stworzenie sympatycznego profilu i udostępnienie przestrzeni w swoim domu/pokoju dla potrzebujących kąta podróżników. Jeśli otoczymy ich serdeczną opieką, to zrewanżują się serdeczną i pełną ciepła rekomendacją. Zebranie kilku pozytywnych opinii uwiarygodnia nasz profil i podnosi atrakcyjność w oczach oferujących dach nad głową użytkowników serwisu.

img_2600-1-2 f2d0c4c495b35133ed9b09da5626ed26

Przyjmując zaproszenie od tubylca będziesz miał okazję doświadczyć atmosfery typowego, japońskiego mieszkania. W zależności od osoby może to być elegancki dom w klasycznym stylu, lub typowo tokijskie, ciasne mieszkanko. Oba miejsca mają swoje wady i zalety!

Wielu tokijczyków nie stać na podróżowanie. Napięty grafik w firmie sprawia, że nie mają czasu na wakacje, więc bardzo chętnie zapraszają do siebie podróżnych z różnych części świata. W ten sposób nie muszą ruszać w świat, bo świat puka do ich drzwi. Oczywiście w grę wchodzi tu zaufanie i nasza wiarygodność – w końcu jesteśmy obcymi osobami, a taka osoba udostępnia nam swój dom i często pozwala uczestniczyć w swoim codziennym życiu. Jeśli z jakiś powodów nie możecie nocować u siebie ludzi, to dołączcie do jednej z grup Couchsurfingowych w waszym mieście i udajcie się na spotkanie. Na takich imprezach lokalni mieszkańcy integrują się z obcokrajowcami i można zdobyć nie tylko przyjaciół, ale też cenne rekomendacje!

485188_10150688800409303_1995162147_n 528049_10150688802139303_989729144_n 538908_10150688802149303_1980474822_n 552895_10150688800454303_253832460_n 1239401_10151855836199303_856603082_n

Dzięki przyjaciołom z Couchsurfingu mogłem doświadczyć atmosfery wielkomiejskich metropolii, jak Osaka, Tokio, czy Naha. Niesamowite jest to, że czasem decydując się na przyjęcie zaproszenia poznajemy nie tylko naszego hosta, ale i grono jego bliskich przyjaciół!

Kolejnym krokiem jest przeglądnięcie profilów osób oferujących nocleg w Tokio i wybranie kilku interesujących osób, z którymi się następnie trzeba skontaktować. Spróbujcie znaleźć osobę o podobnych zainteresowaniach, dużą ilością rekomendacji i wystarczającą znajomością angielskiego (albo innego, wspólnego dla was obu języka). Często nawet osoby nie deklarujące na profilu możliwości noclegowania otworzą przed Wami swoje mieszkania, jeśli tylko wzbudzicie ich zaufanie. Ewentualnie mogą was polecić znajomej osobie, która ma lepsze warunki do przyjmowania turystów.

Pamiętajcie jednak, że Couchsurfing to NIE jest darmowy hotel. To korzystanie z dobroci drugiego człowieka. Nawet, jeśli jest to z założenia bezinteresowne, to spróbujcie okazać wdzięczność w inny sposób i wynagrodzić hostowi gościnność. Couchsurfing nie jest miejscem dla osób, które chcą wyłącznie skorzystać z darmowej opcji noclegowej. Decydując się na ten sposób podróżowania należy pamiętać o tym, by uwzględnić w planach naszego gospodarza. Czasem będzie on zajęty i być może nie znajdzie za wiele czasu, by się nami zająć, ale zawsze warto wyjść z inicjatywą i okazać swoje zainteresowanie. Na osoby z postawą roszczeniową i wymaganiami czekają hotele z wygodami oraz prowadzący za rączkę przewodnicy!

Zrzut ekranu 2014-04-27 o 22.00.41

mmm

Esencją Couchsurfingu jest atrakcyjny profil, gdzie przedstawiamy swoją osobę i staramy się przekonać potencjalnego hosta, czemu warto nas ugościć. Dopełnieniem całości są rekomendację od osób, które u nas gościły oraz nasze opinię na temat odwiedzonych osób. 

Ja w ten sposób podróżuje po Japonii od prawie 6 lat. Nie miałem do tej pory żadnych przykrych doświadczeń, a zawsze udawało mi się znaleźć dach nad głową. Plusy podobnego rozwiązania to fakt, że macie okazję poznać życie typowego mieszkańca Tokio od kuchni nie jesteście w stolicy Japonii sami, a wasz host prawdopodobnie przedstawi wam swoich przyjaciół. W ten sposób, już kilka godzin po przyjeździe znajdziecie się w grupie kilkunastu osób i tylko zwiększają się szansę na to, że znajdzie się ktoś chętny oprowadzić was po mieście. Couchsurfing jest pełen niespodzianek, więc podróżowanie w ten sposób może otworzyć was na zaskakujące możliwości poznania Japonii w niekonwencjonalny sposób.

Jeśli będziecie mieli szczęście i ktoś się zgodzi, to nie zapomnijcie o prezentach z Polski! W zależności od płci i wieku waszego hosta, pożądane prezenty z Polski to butelka dobrego Krupniku, Żołądkowa Gorzka, czy słodycze i ciastka (najlepiej z facjatą Fryderyka Chopina, powszechnie znanego i cenionego w Kraju Kwitnącej Wiśni). Jeśli planujecie dłuższy pobyt, to trzeba będzie poszukać więcej osób i ułożenie planu w sensowną całość zabierze sporo czasu.

Jeśli nie dopisze tym razem szczęście, to pozostaje skorzystać z opcji taniego hostelu. Tokio oferuje najróżniejsze opcje. Niekoniecznie najlepszą decyzją będzie słynny hotel kapsułkowy. Ta opcja noclegowa jest często wybierana przez wielu turystów stawiających pierwsze kroki w Japonii. Z pewnością jest to interesująca alternatywa, ale polecam jednak rozwagę. Ciasna i niewygodna trumna może być rozwiązaniem na jedną noc, ale po kilku dniach słuchania chrapiących za cienką ścianą sąsiadów zapewne pożałujecie tej decyzji.

Nocleg w hostelu

Decydując się na nocleg w hostelu należy zarezerwować wcześniej miejsce, bo zwykle w sezonie panuje istny najazd turystów. Hostele są dość dobrze zorganizowane, więc znajdziecie tam  nie tylko łóżko do spania, prysznic, informacje turystyczne, ale też całą masę innych turystów z którymi możecie się zaprzyjaźnić, a nawet wspólnie ruszyć w miasto. Nadzorująca hostel ekipa jest zwykle świetnie zorientowana w wielu sprawach i pomoże wam w odnalezieniu się w okolicy: wytłumaczy drogę do taniego supermarketu, poradzi w sprawach komunikacji miejskiej, czy poinformuje o wydarzających się w tym czasie lokalnych świętach.

Moja ulubiona sieć hosteli nazywa się Khaosan Tokyo i większość umiejscowiona jest w okolicach Asakusy. Dzielnica ta jest rzut beretem od mekki japońskich nerdów, elektrycznego miasta (Akihabary). Stoi tam również najwyższa wieża w Tokio, słynne Sky Tree, będące nowym symbolem japońskiej metropolii i wspaniałym miejscem, by ujrzeć stolicę Japonii z góry i uzmysłowić sobie jej wielkość.

401 263707_110506094036860_800x600 Zrzut ekranu 2014-04-27 o 21.36.31 コラージュ top

W Asakusie znajduje się również słynna świątynia z charakterystyczną bramą z ogromnym lampionem (Kaminari Mon), największy w Japonii stadion sumo oraz sporo starych, urokliwych budynków, zachowanych w nienaruszonym stanie od ponad stu lat. Tuż obok płynie przecinająca dwie części miasta rzeka Sumida. Tam w wakacje można obejrzeć pokazy sztucznych ogni, a wieczorami siąść na murku i uraczyć się puszką lokalnego piwa, patrząc na odbijające się od wody promienie zachodzącego słońca . To również znakomita dzielnica, by kupić upominki dla bliskich i spróbować tradycyjnych japońskich potraw, ze względu na ogromną ilość restauracji i sklepów z pamiątkami.

img_1111 img_1121

_DSC1912

Okolice Asakusy i pobliski stadion sumo

Sieć Khaosan ma kilka hosteli w tym rejonie. Uderzając w pojedynkę polecam najtańszy Khaosan Original za około 80 zł za noc. W większej grupie lepiej zatrzymać się w pobliskim Khaosan Ninja oferującym prywatne pokoje dla wielu osób. Sprawdzajcie również stronę sieci Khaosan w Internecie, bo często oferują różne ciekawe promocje w ciągu roku! Ostatnio firma otworzyła nowe punkty, w tym interesująco wyglądający Khaosan Laboratory, określany mianem „high-endowego” hostelu dla  bardziej wymagających klientów.

Na miejscu spotkacie się z serdecznością, a pracownicy sieci Khaosan są przyzwyczajeni do turystów z naszego kraju, a niektórzy potrafią nawet powiedzieć kilka słów po polsku! W zależności od lokalizacji hostelu, nowi lokatorzy czasem otrzymują też kupon na darmowego drinka, który można wykorzystać w należącym do hostelu barze w stylu japońskim. Doświadczenie w branży zostało docenione przez specjalistów, a Khaosan Original otrzymał w 2013 r. nagrodę dla najlepszego hostelu w Tokio.

Transport

Najwięcej pieniędzy niestety wydaje się na transport w Japonii, więc na pierwszy raz lepiej skupić się na podróżowaniu po Tokio i okolicach. Jest to na tyle duży obszar, że w sam raz wystarczy na zaplanowanie emocjonującej pierwszej wyprawy. Na krótkie dystanse korzystajcie z lokalnych pociągów i metra. Pomocna jest tutaj strona Hyperdia.com. gdzie można sprawdzić po angielsku połączenia między różnymi stacjami, łącznie z godzinami odjazdów, czasem podróży, przesiadkami i dokładną ceną za przejazdy.

jeśli chcecie pojechać poza Tokio, to polecam autobusy nocne. Opcja jest godna zainteresowania, bo w takim autobusie otrzymujecie wygodny fotel, z kocykiem, pantoflami na zmianę i poduszką.

D674-10502_Kanto_Cradle_Seat_Reclining_off-300x225 551402_391281404230221_100000450953664_1323326_394780085_n_thumb[2]

W nocnym autobusie najczęściej panuje kompletna cisza, a okna są zasłonięte, by nie przeszkadzać pasażerom w nocnym wypoczynku

Z tym minimum jesteście w stanie przespać spokojnie noc. W ten sposób bez konieczności rezerwacji hotelu możecie pod osłoną nocy przejechać z Tokio do Kioto i oszczędzić sporo pieniędzy. Ostatnim razem za podróż nocną między tymi dwoma metropoliami zapłaciłem 218 zł w jedną stronę (dla porównania – podróż superszybkim Shinkansenem w jedną stronę wyjdzie was ok. 537 zł!). Słynne pociągi kuszą swoim pięknem, ale niestety to najtańszych nie należą.

Biletów na nocne autobusy szukajcie w licznych punktach JTB (Japanese Travel Bureau). W samym Tokio jednak jest na tyle dużo atrakcji, że jeśli myślicie o budżetowych rozwiązaniach, to lepiej jest skupić się na pierwszy raz na eksploracji centralnych punktów metropolii. Kupienie słynnego JR Pass, czyli biletu umożliwiającego nielimitowaną (z paroma wyjątkami) możliwość używania japońskich kolei, ma sens dla osób planujących podróżowanie po całym kraju.

Powodzenia w planowaniu swojej podróży i zapraszam do zapoznania się z kolejnymi odcinkami mojego przewodnika, które pojawią się w niedalekiej przyszłości! Zachęcam do subskrypcji mojego fanpage’a na Facebooku, gdzie pojawiają się informacje o kolejnych aktualizacjach!

296868_10150318907024303_1786762861_n 314723_10150318908924303_1344669442_n 530545_10151855841569303_1722841018_n 553130_10151855841639303_1446163859_n 575283_10151855832419303_1580232533_n 602911_10151855833404303_1393081345_n 602950_10151855841409303_1218286310_n 1234756_10151855836494303_583793085_n 1239401_10151855836199303_856603082_n 1239573_10151855841839303_850698273_n 1239781_10151855833204303_1331306978_n 1239807_10151855834294303_2137399689_n 1240379_10151855836269303_1849552802_n

18 thoughts on “Wycieczka do Japonii: Tania podróż do Azji

  1. Tytułem wstępu- bardzo lubię Twojego bloga, zwłaszcza wszystko to, co umieszczasz odnośnie Japonii. Od bardzo dawna interesuję się tym krajem, dużo czytam (ale książkowa wiedza to tylko 1/10 tego, co chciałbym wiedzieć o Japonii), słucham muzyki i oglądam przeróżne programy. Uczę się nawet samodzielnie japońskiego, ale przez kłopoty z motywacją utknąłem na hiraganie, katakanie i zaledwie kilku znakach kanji, że o wątpliwej znajomości gramatyki nie wspomnę (piszę „zaledwie”, bo nie potrafię sklecić żadnego zdania poza prostymi zwrotami grzecznościowymi czy przedstawieniem się). Wiem, że Japonia znana z filmów i anime to nie ta sama Japonia, którą zobaczyłbym, gdybym poleciał do tego kraju i zobaczył wszystko na własne oczy,

    Twój wpis dał mi dużo do myślenia, a zdjęcia sprawiły, że chciałbym się znaleźć w Tokio jeszcze dziś🙂. Znajomi straszą mnie tym, że mogę przeżyć szok kulturowy, gdy już tam dotrę, ale myślę, że nie będzie tak źle.

  2. Dziękuje bardzo za miłe słowa i mam nadzieje, że będziesz mnie dalej odwiedzał. Planuje poszerzyć tematykę i poza samą Japonią opisać kilka interesujących (i nieznanych bliżej) krajów, jak Iran. Książkowa wiedza mimo sporej rzetelności mocno różni się od tego, co doświadcza się w Japonii jako rezydent. Mając ponad 5 lat doświadczenia planuje przedstawić Japonię z punktu widzenia subiektywnego obserwatora. Mam nadzieje, że znajdziesz tu informacje, których szukasz!

    Co do nauki Japońskiego, to nie polecam do tego anime, bo język jest mocno oderwany od prawdziwego, codziennego żargonu. W ciągu kilku następnych miesięcy napiszę o tym materiał proponując kilka dobrych podręczników do samodzielnej nauki oraz studiowanie z pomocą gier wideo i materiałów multimedialnych.

    Szok kulturowy z pewnością będzie nieunikniony, ale może nie do końca taki, jak sobie wyobrażasz. Pierwsze chwile w Japonii to niezapomniane przeżycie, ale wszystko to kwestia podejścia. Jeśli jesteś otwarty na nowe wrażenia, to ta odmienność zamiast cie przerazić – całkowicie tobą zawładnie! Każdy z moich znajomych w mniejszym lub większym stopniu odczuł zmianę, ale nikt nie wyjechał jeszcze stąd zawiedziony. Spełnij marzenie i bez strachu udaj się do Tokio, bo życie jest za krótkie, by bać się wyzwań! ;-D

    • Mam świadomość, że uczenie się języka z anime nie jest dobrym wyjściem, toteż anime oglądam tylko w ramach poznania jednego z aspektów kultury Kraju Kwitnącej Wiśni (bo wiadomo, że japońska animacja ma swoją długą historię i tak, jak zmieniała się ona, zmieniał się i cały kraj). Wspomniałeś również o podręcznikach do nauki japońskiego. Ja osobiście uczę się z podręcznika akademickiego, używanego na japonistyce na poznańskim UAM, Minna no Nihongo (+ materiały wideo), ale chętnie dowiem się o innych, być może lepszych metodologicznie.

      A co sądzisz o nawiązywaniu znajomości z rodzimymi Japończykami/Japonkami np. przez Skype’a? Bo jak dotąd utrzymywałem z nimi kontakty mailowe, z uwagi na brak pewności siebie w kwestii posługiwania się językiem japońskim face-to-face. Wiem, że Japończycy są niezwykle ciekawi świata i chcą nawiązywać nowe znajomości. Obawiam się jednak, że moja niedostateczna wiedza w zakresie fonetyki w języku japońskim może się przyczynić do tego, że będę nieświadomie kaleczył ten piękny język, co może zniechęcić moich rozmówców z Japonii.

      • Minna No Nihongo to stary podrecznik sprzed wielu lat i jesli juz jest uzywany na Japonistyce, to tylko w ciagu pierwszych kilku miesiecy. Nie jest zly, ale moim zdaniem nie nadaje sie do samodzielnej nauki. Jesli chcialbys zrobic ciekawy podrecznik, to polecam serie GENKI (czesc I i II) razem z materialami towarzyszacymi.

        Genki prezentuje troche inna metode nauki, ale bardzo mi sie podoba rozklad materialu, szczegolnie sposob w jaki wprowadzaja w tajniki gramatyki jezyka japonskiego. Ksiazka bardzo mi pomogla przy pierwszej wizycie w Japoni 7 lat temu i wspominam ja z duzym sentymentem. Ostatnio ukazala sie jej reedycja i jesli sie bede wybieral do Polski, to z cala pewnoscia kupie😉

        Do Kanji polecam stara ksiazke BASIC KANJI tom 1 i 2 z dodatkowa ksiazka cwiczen (ukazala sie 2 lata temu i fajnie uzupelnia lekcje znakow). Zarowno Genki, jak i Basic Kanji mozna kupic online. Nie namawiam tez do zlego, ale oba te tytuly widzialem na Chomikuj.pl, torrentach i innych tego typu zbrodniczych stronach😉

        Polecam tez mocno kurs TV, ktory ostatnio zrobil sie dostepny online. Jest duzo lepszy, niz materialy wideo do Minna no Nihongo😉 https://www.erin.ne.jp/en/

        Rozbawiles mnie mocno swoim wyobrazeniem Japonczykow. Odpowiem prosto: mimo dzielacych nas roznic oni sa takimi samymi ludzmi jak my i doceniaja, gdy ktos stara sie mowic w ich jezyku. Z pewnoscia sie nie obraza, a co najwyzej powiedza ze mowisz swietnie po japonsku i poprawia. Jesli nie zaczniesz mowic i korzystac z jezyka w sposob zywy to NIGDY sie go nie nauczysz. Nauka gramy i czytanie podrecznikow moze byc fajne, ale to nie sprawi, ze poczujesz kontrole nad japonskim. Dlatego wiecej interakcji, wiecej odwagi. Japonczycy nie gryza, co najwyzej polykaja w calosci (zart).

        A zamiast anime zacznij ogladac wiecej japonskich seriali TV, z ktorych mozna sie nauczyc wielu codziennych wyrazen i zobaczyc troche, jak wyglada codzienne zycie w roznych miastach kraju. Na przyklad „Litr lez”, dramat obyczajowy bardzo adekwatny do tytulu:

        Jesli nie lubisz dramatow, to moze zabawna komedia? Dobre jest „Hana Yori Dango”:

  3. Bardzo się cieszę, że znów częściej piszesz na blogu🙂
    Mam pytanie odnośnie pieniędzy w Japonii. Otóż wyjeżdżam z żoną 8 maja do Tokyo i zastanawiamy się jak najlepiej zrobić jeśli chodzi o zasób pieniędzy.

    Z tego co czytałem warto mieć przy sobie gotówkę bo karty raczej nie działają (poza pocztami i sklepami 7/11). Czy faktycznie jest problem z kartami wydanymi w Polsce oraz czy mądrym posunięciem byłoby zabranie ze sobą jakiejś kwoty w Euro i wymienienie jej na lotnisku w Naricie?

    Pozdrawiam🙂

    • Ja bym jednak zabrał więcej gotówki niż sugeruje Mazzi. Konkretnie to 2x więcej czyli 100 000 JPY na osobę. Jeżeli ktoś nie zna Japonii, tamtejszych cen, nie wie gdzie jest tanio a gdzie drogo to raczej niech się przygotuje na wydatki.
      Ogólnie:
      – hostel – 2500 JPY za noc (można taniej)
      – dzienny bilet na metro – 700 JPY
      – wstęp do muzeów – średnio 500 JPY
      – jedzenie 2000 JPY (da się taniej, ale pewnie będziecie chcieli odwiedzić różne fajne knajpki a nie kupować onigiri w promocji)
      Trzeba jeszcze doliczyć lokalne pociągi, etc.
      Jak widać sam (hostel + jedzenie) x 14 dni = 63 000 JPY.

      Co do kart: niektóre działają, inne nie. Lepiej mieć gotówkę. I wymienić ją na lotnisku. W Japonii nie ma kantorów, pieniądze wymienia się w bankach. Jest do dosyć skomplikowana procedura (trzeba wypełnić odpowiedni formularz). Na lotnisku można dogadać się po angielsku, w centrum Tokyo może już być różnie. Jeżeli będziecie w Japonii po raz pierwszy to nie polecam tej opcji.

      • Znaczy się 100 000 JPY na osobę na 14 dni (nie sprecyzowałem tego).

  4. W Japonii dziala CityBank i jesli masz tam konto, to mozna normalnie z niego wyplacic na miejscu (wymienią ci złotówki na jeny i wypłacisz z bankomatu). Nie wiem jak z wszystkimi kartami, ale mi normalnie dzialala w Japonii zwykla VISA (z tym ze taka z „odstającymi” numerami, bo zwykła płatnicza z wydrukowanymi nie działa na pewno). Płaciłem nią w wielu restauracjach, księgarniach i nie było żadnego problemu.

    http://www.citibank.co.jp/en/

    Jeśli wiesz już ile spędzisz czasu w Japonii, to lepiej jednak wymienić pieniądze w Polsce i pojechać do Japonii z gotówką. Na miesiąc wystarczy 100,000 jenów, a na 2 tygodnie połowa, czyli 50 000 jenów (ok. 1500 zł). To suma wystarczająca na jedzenie, podstawowe bilety i pewnie na tani hostel. Bezpieczniej jednak będzie mieć w razie czego euro w kieszeni, bo zawsze możecie wymienić je w banku. Część hosteli przyjmie płatność kartą, więc musicie zobaczyć tylko, czy interesujące was lokum przyjmuje ten typ płatności. Oczywiście te obliczenia są od osoby, bo jeśli jedziesz z żoną, to musicie zabrać odpowiednio więcej.

    Można oczywiście dużo taniej, ale jeśli to pierwsza wycieczka, to po co się stresować i sobie odmawiać paru przyjemności.

  5. Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź!🙂 Twoje uwagi bardzo nam się przydadzą. W końcu to nasza pierwsza zagraniczna podróż, w dodatku od razu tak daleka🙂
    Obaw mamy wiele, ale pocieszamy się tym, że przynajmniej liznęliśmy trochę języka (co prawda pierwsze podejście do egzaminu N5 było nieudane w zeszłym roku, ale nie daliśmy jeszcze za wygraną)😉

    Pozdrawiamy serdecznie!

  6. Pingback: Tokio – 6 najciekawszych restauracji | Podróże po świecie – Mazzi.pl

  7. Z tymi cenami za bilety to się nie zgodzę. Cena maks. 2500 PLN za lot WAW-NRT w obie strony to raczej standard niż promocja. Okazyjne ceny to są takie poniżej 2000 PLN. Zresztą przy obecnym kursie złotego ceny wyglądają bardzo fajnie. Pierwsze z brzegu wyszukanie na skyscanner w okresie 3-24 czerwca wyrzuciło cenę 1914 PLN.

    Ja również polecam Khaosan, zwłaszcza ten przedstawiony na drugim zdjęciu – te drewniane kapsuły (to jest chyba Khaosan Annex). Te kapsuły są bardzo fajne jeżeli ktoś ceni sobie ciszę i prywatność, kosztują o ile pamiętam 2500 JPY za noc. Innym plusem Khaosana jest pobliski sklep 100-yen Lawson gdzie łatwo o tanie żarcie.

    Mazzi ma rację co do przewagi autobusów nad pociągami, ale z drugiej strony Shinkansen to atrakcja turystyczna sama w sobie.😉 Oprócz tego są jeszcze tanie linie lotnicze (flypeach.com), którymi można polecieć z Tokyo do Osaki (i nie tylko) za ok 5000 JPY (w jedną stronę). Aczkolwiek nigdy nimi nie leciałem, nie wiem jak to wygląda w praktyce. Latałeś z nimi Mazzi?

    • Bilety sa niestety dalej drogie i 2500 nie jest standartem, chyba ze miales na mysli w jedna strone🙂 Dochodza czesto dodatkowe oplaty i upolowanie ceny minimalnej nie jest niestety takie proste. Wiem, bo co roku mamy tu ruch spory i podane przeze mnie ceny to zracjonalizowany obraz sprawy.

      Peach rowniez ma tanie bilety, ale trzeba je uprzednio kupic i miec farta bo nie zawsze maja wolne miejsca. Niektore okresy sa od poczatku dwa razy drozsze. Plus koszmarne zasady na lotnisku – jesli ma przyklad nie stawisz sie na czas i spoznisz chocby minute, to nie wydadza ci karty pokladowej. Nie wspominam o dodatkowych oplatach za nadbagaz i innych upiorkach.

      Khaosan Annex nie istnieje juz od 2 lat i otworzyli w jego miejsce inna, nowa placowke.

  8. Zdecydowanie warto dodać, że najtańszym sposobem transportu w Japonii jest autostop!
    U mnie średni czas oczekiwania na okazję wyniósł 8 minut, a kierowcy, mimo praktycznie braku znajomości angielskiego, zabierali mnie tam gdzie chciałem, a nawet dalej!
    Jak już wsiądziesz do samochodu Japończyka to pojedziesz daleko, często nawet do celu, pod hostel, a czasem i zostaniesz zaproszony na obiad.
    Zdecydowanie polecam autostop w Japonii🙂

  9. Cześć. Znalazłam twój blog przypadkiem poszukując informacji na temat Japonii i musze przyznać że twoje rady bardzo mi pomagają przy palnowaniu wycieczki.
    Jestem już z moim chłopakiem po fakcie kupienia biletów więc teraz szukamy jak najwięcej porad i pomocy. Wiadomo nikt nie chce wydać wszytskich pieniędzy nawet jesli taka wycieczka nie zdarza się codziennie i z pewnymi kosztami trzeba się liczyć.
    Jedyna moja obawa jest w związku związana z językiem. Języka japonskiego nie miaam okazji się uczyć poza pewnymi zwrotami w anime i uczestniczenie kiedys w trzech zajeciach z japońskiego na studiach jako zajęcia dodatkowe. Więc czekawa jestem na ile sama bede w stanie nauczyć się czegoś sama z książek na tyle żeby się porozumieć czy lepiej skorzystać z lekcji w szkole językowej lub prywatnie? Nie mam większych problemów z angielskim z uwagi na to że mieszkam i pracuje w UK ale nie wiem na ile ludzie w Japonii poza większymi miastami znają angielski.
    Z reguły nasze wakacje sa typu „chodze z plecakiem i spie tanio” co onzczac by mialo czasem spanie gdzies w malych miastach lub wsiach itp. gdzie ludzie nie zawsze musza znac inny język niż rodzimy.
    Ciekawi mnie też nazwijmy mała przestepczość. Czy czesto zdarzają się tam pobici bądź rabunki. Wiadomo, że bedziemy się wyróżniać z tłumu więc można być łatwiejszym celem niż tubylcy.
    Z góry dziekuję za odpowiedź i przepraszam za gramatkę, aż dziwne co kilka lat na obczyźnie może zrobić znajomości własnego języka.
    Aśka

    • Jeszcze tylko dodam że wycieczke mamy na przełomie marca i kwietnia. Mam nadzieję zobaczyć sławne kwitnące wiśnie w pełni.😀

  10. Hej, milo spotkac specjliste od Japonii w Polsce. Mam problem i w zwiazku z tym pytanko. Zwykle zaopatruje sie w jeny w UK (online i nie wysylaja do innych krajow niestety) ale tym razem jade z Polski. Moze wiesz gdzie kupic jeny po najlepszym kursie ? na cinkciarzu czy cos takiego ? Kurs wydaje sie tam jednak bardzo sredni… Idealny bylby jakis serwis internetowy ktory dziala w Polsce ale zaakceptowal by karte z UK badz tez jakis europejski z dostawami do kazdego kraju. Bylabym bardzo wdzieczna za odpowiedz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s