Boże Narodzenie w Japonii: Święta z Godzillą

Japonia w trakcie sezonu świątecznego nie różni się zbytnio od tego, co widzimy każdego roku w Polsce. Angielskie słowo “christmas” na przestrzeni lat stało się znakiem handlowym reprezentującym dużą grupę charakterystycznych elementów, jak śliczne choinki, renifery, uśmiechnięte bałwanki, Mikołaj, czy charakterystyczne piosenki. Kraj Kwitnącej Wiśni to najlepszy dowód na to, jak daleko odeszło się od tradycyjnego ducha świąt i powiązań z wiarą chrześcijańską. W Japonii okres świąteczny nie ma nic wspólnego z kultywowaną przez nas tradycją, ale nie dostrzeżemy tego na pierwszy rzut oka. 

481336_thum630

Święta w Japonii pozbawione są religijnej refleksji, ale nie znaczy to, że mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni nie przeżywają ich w podobny sposób. Wszystkie sklepy są odpowiednio udekorowane, restauracje i piekarnie oferują świąteczne potrawy, a reklamy telewizyjne pełnymi garściami czerpią inspiracje z zachodniej tradycji, atakując widzów śpiewającymi Mikołajami i uśmiechniętymi, rozpakowującymi prezenty dziećmi. Nie zabrakło też kolęd i znanych, amerykańskich piosenek świątecznych, które w centrach handlowych zastępują na kilka tygodni firmowe dżingle, niemiłosiernie świdrujące uszy przez większość roku.

Tegoroczna reklama telewizyjna z lokalnej telewizji w Japonii.

Może poza nazwą, cała impreza nie ma to nic wspólnego z obchodzeniem urodzin Jezusa. Wielu Japończyków nawet nie kojarzy znaczenia zapisywanego w katakanie słowa „kurisu” z angielskim “Christ”. Na pewno się znajdą osoby myślące, że całą tradycję zapoczątkował Amerykanin o imieniu Chris. Trudno się dziwić, jeśli tylko 1% populacji Japonii, to Chrześcijanie. Czy w jakikolwiek sposób przeszkadza to w prowadzeniu dochodowego interesu i przeżywania radości z okazji odwiedzin Świętego Mikołaja? W żadnym razie!

Photo Dec 24, 8 58 46 AM

Wśród sezonowych dekoracji nie mogło zabraknąć lokalnych celebrytów!

Japońskie “kurisumasu” to czas dla dwojga, takie zimowe Walentynki, gdy dwie kochające się osoby mogą wyznać sobie uczucia i spędzić niezapomniany wieczór. Mroźna, zimowa aura zaskakująco sprzyja wznieceniu gorącego, płomiennego uczucia! W Polsce prawie 70% społeczeństwa kojarzy Gwiazdkę z czasem rodzinnym, gdy w Japonii chodzi o romans i sezonowe smakołyki. To bardziej święto brzucha, niż święto ducha. W Japonii oczywiście jest też mały akcent rodzinny, ale ogranicza się to do wspólnego spożycia świątecznego kurczaka, a na deser kawałka świątecznego tortu. Finezji w tym specjalnie nie ma, a oba produkty dostępne są w większości supermarketów i lokalnych sklepów.

IMG_6134

Świąteczny kurczak domowej roboty.

Skąd jednak wzięła się w Japonii ta obca tradycja i jak przeobraziła się w to, co obecnie jest celebrowane? Historia jest długa, ale bez zagłębiania się w kalendarium i szukania prapoczątków dzisiejszych tortów biszkoptowych spójrzmy na kilka najważniejszych punktów, które przyczyniły się do stworzenia obecnego wymiaru Świąt.

Celebracja uczuć

Gwiazdka w Japonii to interesujący produkt marketingowy, który znakomicie imituje większość tak lubianych przez nas elementów świąt, pomijając nieistotne dla tego kraju akcenty religijne. Nie jest to święto rodzinne, bo Japończycy mają kilka innych okazji do większych zjazdów całego klanu, jak choćby Nowy Rok, święto zmarłych (“obon”), czy “golden week” (coroczny długi weekend, wykorzystywany najczęściej na podróżowanie). Jeśli w rodzinie znajdują się małe dzieci, to oczywiście nie może zabraknąć Mikołaja, prezentów, czy tradycyjnego świątecznego tortu “kurisumasu keeki” i kurczaków z restauracji KFC.

E38198E381A9E3828CE381A3E5A898E382B5E383B3E382BFE381A8E88BA5E9B68FE381AEE4B8B8E784BC

Kurczak w ofercie jednej z lokalnych sieci handlowych.

Photo Dec 23, 7 40 57 PM

Szybki zakup w świąteczny dzień, czyli dwa kawałki świątecznego kurczaka z lokalnego centrum handlowego. Tak to często wygląda – mama/tata w drodze z pracy chwyta za zafoliowanego kurczaka i rodzina spożywa danie na kolację. Bardziej ambitne mamy przyrządzają kurczaka własnoręcznie, ale to raczej wyjątek od reguły.

Jednak głównymi konsumentami gwiazdki są dorośli i to do nich kierowana jest większość reklam i ofert. Boże Narodzenie z roku na roku zyskuje na znaczeniu i powoli urasta do miana najbardziej romantycznego dnia roku. To wtedy większość par spędza wieczory w romantycznych restauracjach, gdzie rezerwacji trzeba dokonywać nawet kilka miesięcy wcześniej. Migotające choinki, ślicznie udekorowane ulice i radosna muzyka skutecznie wprowadzają Japończyków w romantyczny nastrój. Od kilku lat panuje też boom na różnego rodzaju iluminacje, gdzie urządza się piękny dla oka pokaz świateł zsynchronizowanych z nastrojową muzyką.

Photo Dec 20, 6 18 25 PM

Ogromna choinka tradycyjnie wystawiana w centrum handlowym „Sapporo Factory”

Święta to niełatwy okres dla międzynarodowych małżeństw, gdy wiele frustracji wychodzi na światło dzienne. Wielokrotnie czytałem w sieci posty sfrustrowanych Japonek, zazdroszczących koleżankom świątecznej atmosfery. Choćby pewna mocno zawiedziona Tomoko z Osaki. Dziewczyna musiała spędzić ten szczególny wieczór sama, gdy mąż w tym czasie spędzał Boże Narodzenie w swoim kraju z rodziną. Dziewczyna ostatecznie udała się z koleżankami na wieczorną popijawę, a w pierwszy dzień świąt odegnała smutek z pomocą zakupów.

Biedny zachodni mąż oczywiście nie zrobił tego celowo. Para musiała się jednak rozdzielić, bo dziewczynę wiązały obowiązki w pracy. Dla japońskich firm nasze święta, to zwykłe dni robocze i nie ma tutaj sentymentów, czy tłumaczenia, jakie znaczenie ma dla nas ten magiczny okres. W Japonii każdy pracuje za dwóch, byle tylko zdążyć przed Nowym Rokiem, który już jest powszechnie uznawanym świętem rodzinnym, spędzanym w miarę możliwości w rodzinnym mieście z najbliższymi.

Anty-gwiazdka

Nie wszyscy jednak mogą radować się 24 grudnia. Jedna z firm ankietujących konsumentów odkryła, że w ciągu ostatnich czterech lat ponad 60% Japończyków spędziło święta samotnie.  Głównie z prozaicznego powodu braku drugiej połówki. Single nie kryją swojej frustracji, a japoński Twitter pełen jest typowo zadawanych przez nich pytań: “Kto do diaska zadecydował, że Gwiazdka ma być celebrowana w Japonii?”. “Nie mogę patrzeć na ten cały festiwal obciskania” – czytamy na lokalnych forach dyskusyjnych.

japan_3136171b

Jedna z lokalnych restauracji w Tokio w wigilijny wieczór wyprasza pary ze swojego lokalu, skupiając się na ofertach dla chcących spędzić miły wieczór singli. 

Jak już wspominałem, Święta Bożego Narodzenia to w Japonii produkt komercyjny, więc właściciele sklepów szybko dostrzeli drugie dno istniejącego problemu i tkwiący w nim potencjał na biznes! Szybko zaoferowali alternatywną ofertę dla samotnych serc. Wiele restauracji i kawiarni zakazało 24 grudnia wstępu dla par, co ma zapewne ochronić mniej szczęśliwe osoby od emocjonalnej traumy i konieczności oglądania cudzego szczęścia.

DSC_3811

Święta w tokijskim „Moomin Cafe”

Wiele miejsc, jak choćby “Moomin Cafe” i “Spagetti diner PiaPia” w Tokio oferują możliwość spożycia obiadu w towarzystwie słodkiego, pluszowego zwierzaka. “To jedna z niewielu okazji, gdy publiczne okazywanie sobie uczuć jest akceptowane, co jest trudne do zniesienia dla samotnych, spragnionych uczuć mężczyzn i kobiet” – tłumaczy manager oferującej włoskie potrawy restauracji. Podobnych miejsc jest oczywiście więcej, a nowa moda z Japonii przeszczepiona została do innych miejsc w Azji, choćby Hong Kongu, gdzie ostatnio otwarto lokalną filię Muminkowej kawiarni.

Jak to się zaczęło?

Pierwszy raz Święty Mikołaj odwiedził Japonię w okresie Meiji. Pierwsze doniesienia na temat ubranego w czerwony strój bohatera dziecięcych opowieści datowany jest na rok 1874. Wraz z napływem obcokrajowców, kraj się powoli przeobrażał, a już na początku XX wieku pojawiły się pierwsze udekorowane choinki, a niedługo później rozpoczęto dekorowanie specjalnych ciast na święta. Najbardziej popularny stało się białe ciasto z kremem i truskawkami, zapewne z powodu charakterystycznej dla świąt kolorystyki. W latach trzydziestych XX wieku większość sklepów korzystało już ze świątecznych dekoracji, a nowa moda rozpowszechniała się z miasta do miasta.

christmas1204aaa 001

Japońskie tradycje świąteczne sięgają stu lat wstecz, do okresu Meiji. Nie były to oczywiście pierwsze Święta w historii kraju, bo Boże Narodzenie było celebrowane jeszcze za czasów szogunatu, gdy do kraju przybyli chrześcijańscy misjonarze.

Na romantyczny wymiar Gwiazdki trzeba było jednak poczekać aż do lat osiemdziesiątych, okresu bańki spekulacyjnej, gdy Japonia wzbogaciła się przez gwałtowny proces niezrównoważonego wzrostu cen dóbr na rynku. Młodzi ludzie mieli sporo pieniędzy do wydania, a rynek szybko zauważył szansę na nowy interes, pozwalający odciążyć ich wypełnione jenami portfele. Nowy trend rozpoczęły magazyny promujące hasła, że Gwiazdka to czas miłości i romansu. Bardzo pomógł im w tym zespół Wham i ich nieśmiertelny przebój “Last Christmas”, który w tym samym czasie podbijał listy przebojów na całym świecie.

Zrzut ekranu 2014-12-24 o 09.23.21

Wielu moich znajomych Japończyków wspomina w okresie świątecznym kultową piosenkę, która miała swój udział w rozpowszechnieniu romantycznego charakteru „kurisumasu” w Japonii.

Również w tym roku magazyny i programy telewizyjne siłą wypychają ludzi z domów, oferując atrakcyjne oferty świąteczne oraz podsuwając pomysły na prezenty dla najbliższych. Japończycy uwielbiają poradniki i instrukcje, a w księgarniach można nawet kupić mającą ponad 100 stron, bogato ilustrowaną książkę p.t. “Twoje idealne święta”, gdzie eksperci tłumaczą, jak zorganizować niezapomniany wieczór we dwoje. Proces kupowania prezentów i rezerwowania restauracji jest wyjaśniony za pomocą diagramów, a nie zabrakło nawet gotowych list pytań i tematów rozmów, by partnerka spędziła satysfakcjonujący wieczór.

Byc Mikolajem w Japonii

Jako biały człowiek z niebieskimi oczami jestem automatycznie uznawany za idealnego kandydata na Świętego Mikołaja. Co roku odwiedzam różne szkoły podstawowe, przedszkola i prywatne imprezy, gdzie ubieram charakterystyczny kostium i z workiem na plecach zaskakuje dzieciaki. Ciekawe jest to, że nadal wielu z nich wierzy w Mikołaja i z radością czeka na jego wizytę. Bynajmniej, nie jestem unikatowym przypadkiem, bo duże miasta w tym okresie dysponują sztabem Mikołajów.

Jak widać, pewne kwestie są na świecie uniwersalne! Japońscy rodzice kultywują amerykańską tradycję zostawiania na stole kubka z mlekiem i ciasteczek, by Mikołaj mógł się posilić w trakcie pracowitej nocy! Zwyczaj ten idealnie się wpasowuje w Japońskie tradycje okazywania wdzięczności za wykonywaną pracę i doceniania poniesionego wysiłku.

35588_482558764302_1498816_n

148924_243315072466343_567225493_n

Santa Mazzi.

A co z prezentami?

Jeśli zaś chodzi o prezenty, to wśród dzieciaków nie ma tu większych różnic. Tradycyjne zabawki już dawno odeszły do lamusa, a obecnie panuje trend na elektroniczne gadżety i gry wideo. Na pierwszym miejscu jest konsola PlayStation 4, pożądana przede wszystkim w gronie gimnazjalistów i licealistów. Niewiele niżej znajduje się konsola Nintendo 3DS, nadal upragniona w dowolnej wersji i postaci przez dzieci i młodzież w każdym wieku.

WiiU_ChristmasTVCM_2013

Photo Dec 19, 4 58 13 PM

Marzeniem większości dzieciaków z moich sal lekcyjnych jest konsola Nintendo Wii U.

Numerem trzy jest iPad, który otwiera dostęp do szerokiej gamy darmowych gier społecznościowych, na punkcie których dzieciaki obecnie szaleją (Minecraft, Puzzle Dragon, itd.). Mikołaj musi również pamiętać o wiodących ostatnio prym gadżetach, jak słuchawki Beats by Dr. Dre, zegarek Yokai Watch, Nintendo Wii U (w końcu zyskujące na popularności, bo bardzo kiepskim starcie), Playstation Vita i MacBook Air.

A ile wydają na prezenty?

Gwiazdkowe prezenty to zawsze spory wydatek. Japoński serwis randkowy postanowił przeprowadzić ankietę, by dowiedzieć się, jak kosztownego prezentu oczekują od swoich partnerów współczesne Japonki. Twórcy popularnej aplikacji randkowej spytali o to prawie 600 niezamężnych pań. Pierwsza, całkiem grupa popisała się skromnością, bo aż 48.9% nie oczekuje podarków w cenie wyższej, niż 10 000 JPY (ok. 300 zł). Zapytane bardziej szczegółowo odpowiedziały, że bardziej dla nich się liczy uczucie reprezentowane przez podarek, niż sam prezent.

howmucxh

Druga grupa ankietowanych pań miała jednak dużo większe oczekiwania i oczekuje prezentu o wartości nawet do 30 000 JPY (ok. 900 zł). Ich myślenie jest mniej romantyczne, a bardziej praktyczne i zawiera się w zdaniu: „Jeśli masz pieniądze, to lepiej je na mnie wydaj!”. To rodzi też pytanie, czy Japonki planują wydać podobną sumę na prezenty dla swoich mężczyzn?

Wymagania  Japończyków są  wygórowane, ale – musicie mi tu uwierzyć na słowo – są nieporównywalnie mniejsze od tego, czego oczekują od rodziców i partnerów młodzi Chińczycy, ale to już historia na inny artykuł!

Korzystając z okazji, życzę Wam bardzo dużo prezentów, mało w życiu zakrętów, dużo bąbelków w szampanie, kogoś kto zrobi dla Was śniadanie, a na każdym kroku dużo szczęścia w Nowym Roku!

10257689_1518410038441937_8205478748261537018_n

images

Dodaj mnie na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s