Sailor Moon: Fenomen czarodziejek

Mangaka Naoko Takeuchni zapewne nie spodziewała się, że wykreowana przez nią historia o wojowniczkach walczących przeciwko pragnącym zawładnąć naszą planetą siłami zła zyska tak wielką popularność. W 2013 r. legendarna seria powraca na ekrany, by z okazji jej 20 lecia przypomnieć światu o tej popularnej przed laty marce. Jakie były kulisy powstawania serii, co wniosła ona do naszego życia i czego spodziewać się po nadchodzącej kontynuacji?

Obrazek

Pilnie poszukiwany: książe z bajki!

Pod względem fabuły dziełko Takeuchi nie rzuca na kolana, bo autorka zebrała szereg istniejących od  lat motywów, wrzuciła do miksera „Hello Kitty”, dosypała pół kilograma cukru i bez większych oporów zaserwowała nam mocno przesłodzony, choć smaczny koktajl. Zapewne fani serii mnie za to rozstrzelają, ale patrząc na „Czarodziejkę z Księżyca” trzeźwym okiem, historia jest do bólu generyczna i oparta na istniejących od wieków archetypach. Grupa gimnazjalistek odkrywa drzemiące w nich moce i postanawia wykorzystać nowe dary, by uratować świat w imię miłości i sprawiedliwości. Przyjaźń. Ponadczasowa miłość silniejsza od śmierci. Obowiązkowa amnezja jednego lub więcej bohaterów. Nie zabrakło nawet jednorożca i zazdrosnej, chętnej wydrapać oczy bohaterce złej królowej.

Jest to typowy przykład fabuły stworzonej dla małych dziewczynek, które pragną być pięknymi księżniczkami i odnaleźć pięknego, zakochanego w nich księcia. Codzienne życie potrafi być do bólu szare, więc czemu nie dodać codzienności odrobiny magii? W świecie wykreowanym przez Takeuchi wszystko jest możliwe, a zwykłe dziewczyny okazują się być reinkarnacjami reprezentujących planety układu słonecznego księżniczek. Tytułowa bohaterka oczywiście szybko odnajduje swojego bajkowego rycerza z czerwoną różą w dłoni, pojawiającego się zawsze na czas, by ocalić ją z kolejnych tarapatów. Oczywiście mówimy tutaj o produkcji japońskiej, więc sprawy nie są aż takie proste, jak się wydają i czasem dzielny książe może okazać się być księżniczką, co oczywiście nie stanowi problemu dla głównej bohaterki 😉

Obrazek

Wzrastająca popularność

Ogromna popularność towarzyszącej drukowanemu pierwowzorowi serii anime sprawiła, że przedstawiciele koncernu TOEI (japońskie studio produkujące filmy i seriale anime) zachęciły autorkę do kontynuowania historii. Takeuchi planowała zakończyć historię po wydaniu drugiej serii mangi, ale z powodu nacisku fanów i TOEI wzięła się ponownie do pracy i doping najwyraźniej się opłacił. Seria S (znana w mandze, jako „Infinity arc”) zdobyła ogromną popularność, a właściciele TOEI zarobili kilka sporych ciężarówek wypełnionych jenami na prawach do licencji. Fani polubili mroczny, apokaliptyczny klimat i przedstawione w serii S nowe postacie, w tym diabolicznego doktora Tomoe i jego chorobliwą córkę, skrywającą pewną mroczną tajemnicę.

Miłość bez granic i kontrowersje na świecie

Edycje DVD, albumy z muzyką, zabawki, maskotki i reklamy telewizyjne z udziałem czarodziejek były wszechobecne. Opinie publiczną zelektryzowała również kwestia dwóch nowych bohaterek – Czarodziejki z Urana i Czarodziejki z Neptuna, niekryjących swoich lesbijskich uczuć. Nie był to pierwszy raz, gdy seria otarła się o tą tematykę, bo już w pierwszej serii przedstawione zostało uczucie pomiędzy dwoma generałami z Królestwa Ciemności (Zoisite i Kunzite), znacznie głębsze, niż przyjaźń łącząca Bolka i Lolka. Seria spotkała się z wieloma przejawami cenzury, choćby przez rezygnacje z emisji finałowego odcinka pierwszej serii, gdzie Czarodziejki umierają na krzyżu, czy wyrzucenie odcinka, gdzie drużyna wojowniczek walczy z opętanym przez demona księdzem.

Obrazek

„Gwiezdna seria” i poprawki TOEI

Seria była kontynuowana przez dwa kolejne sezony, ale nie zdobyła już nigdy porównywalnej do tego okresu popularności. W szczególności wpłynęła na to seria SuperS, która znacznie odbiegła od nieco mrocznego i poważnego klimatu mangi. TOEI postanowiło samodzielnie wprowadzić „poprawki” i w rezultacie jeszcze bardziej zróżowiło historię przez dużą ilość mało wyszukanego humoru i jeszcze większą infantylizację fabuły, skupionej tym razem na postaci kilkuletniej córki Usagi, Chibiusy. Seria ta ciągnęła się niczym pociąg przez Syberię z kolejnymi nie wnoszącymi za wiele do fabuły odcinkami, by na końcu lekko odżyć i pozostawić nierozstrzygniętą kwestię głownej przeciwniczki. Nic dziwnego, że fani bili pianę.

Wielkim błędem było wycięcie z historii „outer senshi”, czyli czterech pozostałych czarodziejek, które pojawiają się w przedstawionej w mandze równoległej historii. Zawiodło to wielu fanów, którzy odsunęli się od telewizyjnej wersji serii. Słupki oglądalności spadły do tego stopnia, że nawet rozważano zakończenie emisji, ale duża popularność mangi i chęć wyciśnięcia z licencji ostatnich soków zaważyło na decyzji TOEI, by dać „Czarodziejce z Księżyca” kolejną szansę. Tak powstała ostatnia seria o podtytule „Stars”, tym razem wiernie oddająca mangowy pierwowzór i wprowadzająca wartką, pełną zaskakujących zwrotów akcji historię.

Tutaj ciekawostka, czyli alternatywne zakończenie Serii Stars wykonane przez fanów. Szczerze mówiąc podoba mi się dużo bardziej, niż to oryginalne.

Czarodziejki w wersji aktorskiej.

Czarodziejka wróciła na ekrany w 2003 r. za sprawą firmy Chupu-Nippon Broadcasting w postaci serialu telewizyjnego z aktorami. Więcej na ten temat możecie przeczytać w osobnym artykule mojego autorstwa. Seria podzielona była na 49 odcinków i stanowiła swobodną interpretację przedstawionej w oryginalnej mandze historii o walce z Królestwem Ciemności. Przedstawiała bohaterki w innym świetle, zmieniając ich portrety psychologiczne. Choćby sympatyczna i towarzyska czarodziejka z Wenus jest w tej wersji przedstawiona, jako introwertyczna idolka, która zmaga się z nieuleczalną chorobą. Dodano również nowe elementy, jak mroczną wersję Czarodziejki z Merkurego oraz nową przeciwniczkę, diaboliczną Kuroki Mio.

Obrazek

Sailor Moon: Sacrifice. Fanowska kontynuacja serii.

Znaczenie „Czarodziejek” w Polsce

Czarodziejki były prawdziwymi ambasadorkami kultury japońskiej w naszym kraju, gdyż to właśnie fascynacja tym serialem zachęciła wielu młodych ludzi do głębszego zainteresowania się Krajem Kwitnącej Wiśni. Wiele osób przeniosło tę pasję na dalszy poziom i w rezultacie rozpoczęło naukę języka japońskiego, czy udało się na samodzielną eksploracje Japonii. „Czarodziejka z Księżyca” połączyła też wiele osób i po części przyczyniła się do osobistego szczęścia dwójki moich przyjaciół. Gdy spotkali się przed laty na mangowej paradzie, On był przebrany za żółtego do bólu Pikachu, Ona z kolei miała na sobie strój jednej z czarodziejek. Coś zaiskrzyło, a może zadziałała potęga księżyca, bo połączyła ich miłość. Działo się to wiele lat temu, ale znajomi pozostaja szczęśliwym małżeństwem z dwójką dzieci. Podobnych historii jest z pewnością wiele, więc jeśli seria ta wpłynęła na Was w szczególny sposób, to zachęcam do podzielenia się nią w komentarzach!

Powrót Czarodziejek w 2013 r.

Z okazji 20 rocznicy serii w Japońskiej telewizji wyemitowano okolicznościowe programy, gdzie pojawiła się elektryzująca dla fanów wiadomość. „Czarodziejka z Księżyca” powraca w 2013 r. z nową serią anime, o czym poinformowała sama Naoko Takeuchi. Nadal niewiele wiadomo na ten temat, gdyż kampania promocyjna rozpocznie się w 2013 roku, a seria znajdzie się na antenie w sezonie wakacyjnym. Nowa odsłona ma wiernie podążać za oryginalną mangą. Nie jest to kontynuacja nowej serii, ale jej restart z nową, uwspółcześnioną animacją.

Za projekt odpowiada ponownie studio TOEI, które do współpracy zaprosiło aktorów głosowych, którzy podkładali głosy Usagi Tsukino i Mamoru Chiby. Świadoma popularności serii firma postanowiła równocześnie dystrybuować ją na całym świecie, więc pojawi się w innych krajach tuż po emisji w Japonii. Anime ma rozpoczynać nowa piosenka wykonana przez zespół J-Popowy Momoiro Clover Z.

Dobrą informacją jest, że seria skierowana jest przede wszystkim do wiernych fanów pierwowzorów. Jako, że większość z nich już dawno pożegnała się z młodością, seria ma podobno być poważniejsza, przypominająca filmy ze studia Pixar, które podobają się zarówno dzieciom jak i rodzicom. Inspiracją dla TOEI było też zapewne stworzenie nowej adaptacji serii Full Metal Alchemist, wiernie podążającej za mangą i chwalonej przez fanów. Więcej informacji na ten temat znajdziecie, jak tylko rozpocznie się promocja nowej serii w Japonii. Jestem na miejscu, więc postaram się Was informować na bieżąco!

Kontynuacje fanowskie.

Na koniec chciałbym przedstawić Wam dwa stworzone przez fanów projekty, które wzbudziły moje zainteresowanie. Pierwszy, to kontynuująca serię „Stars” nowa seria anime o podtytule „Sacrifice” (Ofiara). Grupa fanów chwyciła za komputery i postanowiła przenieść historię Naoko Takeuchi w bardziej mroczne i poważniejsze klimaty. Dotychczas ukazały się trzy odcinki i muszę powiedzieć, że Kaos Studios spisało się na medal dodając zupełnie nowe, stworzone dla ich projektu sceny i postacie. Z odcinka na odcinek poprawia się też dubbing postaci. Minusem jest niestety częstotliwość ukazywania się kolejnych odcinków oraz ich długość (ok. 10 do 15 minut), ale wokół inicjatywy zdążyło się już pojawić sporo fanów nie ustających w pochwałach i dopingowaniu autorów.

Seria wprowadza nowe postacie, w tym siostrę bliźniaczkę Usagi o imieniu Kurai oraz nowych przeciwników. Nie chce zdradzać innych szczegółów, by nie popsuć Wam przyjemności z oglądania.  Edycja i planowanie oryginalnych odcinków i wprowadzanie zmian zabiera sporo czasu, więc nowy odcinek ukazuje się średnio raz na 6 miesięcy. Niemniej jednak ekipa zbiera doświadczenie i cały projekt robi się coraz bardziej interesujący! Możecie dowiedzieć się więcej na ten temat oglądając materiały „Making of”, które zamieszczane są przy okazji premiery kolejnych aktów historii.

Kolejny interesujący projekt o nazwie „Sailor Moon Supreme”, w ramach którego fani stworzyli nowe animacje przemian czarodziejek i zaprojektowali korespondujące z nimi kostiumy. Na początku powstała seria historii fabularnych (tzw. fan fiction), ale zdolni graficy postanowili również wziąć się za adaptację wideo. Interesująca inicjatywa.

Reklamy

33 thoughts on “Sailor Moon: Fenomen czarodziejek

  1. Cześć Ziomuś!
    O odnowieniu serii SM wiem już od kilku miesięcy- prawie codziennie, buszując w internecie staram się wyłapywać każdy news dotyczący nowej serii- jest to dosyć ciężkie, bo od wakacji było ich niewiele, a nawet można powiedzieć, że w ogóle!
    Przypadkowo trafiłem na Twoją stronę 🙂 Bardzo fajna 🙂 (Mieszkasz w Japonii- zazdroszczę :D)
    Mam nadzieję, że medialna promocja „Sailor Moon 2013” rozpocznie się jak najszybciej!
    Pozdro

    • Teraz znów ma się pojawić SM , podobno nowa seria.
      Ja osobiście jednak dam sobie już spokój z SM. Nie chcę się teraz rozstrajać emocjonalnie(Sailor Moon tak działa- podobnie jak Death Note-hmmm takie powiedzmy porównanie.) i znów wchodzić w ten klimat- choć z drugiej strony nie wiem czy jeszcze się da. Jest to moje pierwsze ukochane anime, które już na zawsze pozostanie w moim sercu. To ono, właśnie ono ukształtowało moją wrażliwość i nauczyło szanować innych, niezależnie kim są.
      Niesamowicie biło po sercu- KTO OGLĄDAŁ TEN WIE O CZYM MÓWIĘ. Niestety dialogi w Polsce zostały strasznie OCENZUROWANE/zmienione. Wszystko za sprawą wątków homoseksualnych i biseksualnych,TAK JEST były one w SM!, no trzeba o tym powiedzieć otwarcie. Oczywiście było tego minimum minimum!, epizodycznie, no i pokazane w niedrażniący- tak mi się wydaje, nawet powiedział bym „estetyczny” sposób. Mam nadzieję, że teraz DZIECI I NIEROZWINIĘTE EMOCJONALNIE YAOISTKI, po przeczytaniu mojego komentarza nie zaczną rzucać głupimi tekstami. Pewnie pamiętacie ten sławny już dialog Haruki i Michiru na wieżowcu- ten o słodyczach 🙂
      Ile razy ja łzy przelałem na SM. A było takich momentów wiele. Teraz w skrócie-bardzo w skrócie 🙂 co mnie urzekło w Sailor Moon:
      – naprawdę spójna, inteligentnie dopracowana i ciekawa fabuła, ten motyw z odrodzonymi duszami 🙂
      – obserwowanie jak Usagi zmienia się piękną kobietę
      – motyw miłości i przyjaźni
      – oddanie i poświęcenie
      – walka do ostatnich sił
      – piękne oczy
      – humor
      – Mamoru- historia róży, poznania z Usagi
      – Haruka, Michiru, Hotaru-szczególnie jej niepohamowana moc-choć było mi smutno kiedy dowiedziałem się, że w mandze to ona rozwaliła Księżycowe Królestwo
      – ten moment kiedy Usagi dowiaduje się, że Chibiusa to jej córka
      – motyw Usagi-Seyia-naprawdę uwielbiałem tego gościa i szkoda mi go było-bo on naprawdę ją kochał
      -muzyka…te soundtracki-szczególnie motyw walki…aaaaaa
      klimat bo kto oglądał to wie, że nie było to wcale takie słodkie, ojjjjj nie było!…no przynajmniej nie zawsze 🙂

      Teraz jeszcze dodam coś co powinno być wszem i wobec ogłaszane.

      Sailor Moon jest przykładem na to, że nie ocenia się książki po okładce-nie ocenia się anime nie oglądając go- nie ocenia się anime wpisując tytuł w wyszukiwarkę-nie ocenia się anime po trailerach !
      Bo widzicie, gdybym nie znał złożoności, inteligentnej i ciekawej na WYSOKIM POZIOMIE!
      fabuły, poruszających dialogów i zwrotów akcji to owszem – mógłbym shejtować to anime. Przypuszczalnie usłyszawszy o tym tytule , wpisał bym w google i oczywiście! co bym zobaczył? Zobaczył bym uśmiechnięte, sexi ubrane dziewczynki i kota 🙂 Więc pewnie pomyślał bym ” czy was poje… do reszty, że niby ja mam takie tandetne coś oglądać”.
      Niestety moi drodzy tak to jest właśnie z Sailor Moon-bo w Polsce jest oceniana po okładce- zresztą nie tylko SM i nie tylko w Polsce.
      DZIĘKUJĘ ZA WYTRWAŁOŚĆ W CZYTANIU
      POZDRAWIAM

  2. Z niecierpliwością czekam na nową serie i tym bardziej się denerwuje co oni wymyślą. Mam nadzieję że nie będą co laleczki z dużym biustem i seria zachowa odrobinę powagi. Zdaję sobie sprawę że wszystko się zmienia, także anime, które niejednokrotnie wyglądem przypomina hentai, niemniej jednak dla mnie SM jest arcydziełem na miarę mojego dzieciństwa i mam nadzieję że nie strzelą sobie samobója ulepszoną nowoczesną serią…

    Czekam na kolejne newsy

    • Chodzi Ci o pierwszy obrazek? Raczej fanowski, gdyż jest to Miyuki ze Smile Precure przerobiona na Sailor Moon. Jestem wielką fanką Precure więc dobrze znam ten obrazek, można go zobaczyć w openingu Smile Precure ;).

  3. Hej:-)
    Jestem wielką fanką sailor moon to moja ulubiona bajka. Mam 12 lat a o czarodziejkach dowiedziałam się od mamy, która oglądała wszystkie serie. Ja tą bajkę kocham i podziwiam. Nie moge się doczekać nowej seri. Pozdrawiam wszystkich fanów sailor moon:-D

  4. Mam nadzieję, że nie będzie to żadne hentai ani horror czy coś mrocznego.
    Mam też nadzieję, że będzie chociaż trochę słodkie abym mogła oglądać to z moimi małymi siostrami ( ja też nie jestem za duża – 12 lat – ale moje siostry są dużo mniejsze ) jesteśmy fankami Czarodziejki z księżyca. Czekam na nową serię z niecierpliwościom.
    Pozdrawiam i dzięki za newsy.

  5. Jejku! Od dziecka uwielbiałam Czarodziejkę.
    Może miło by było do niej powrócić.
    Poczuję się dzięki temu młodziej o 10 lat 🙂

  6. Fajny artykuł, dzięki za publikację. To dobre przypomnienie przed pojawieniem się nowej wersji serii. Ale mam tez uwagę co do treści: na końcu serii Classic czarodziejki nie umierają na żadnym krzyżu. Jedyna scena z krzyżem jest wtedy gdy wysłane przez Królową Beryl przeciw Czarodziejkom D Point Sisters tworzą iluzję wiszących na krzyżach chłopaków, (Tuxedo Kamen / Motoki Furuchata / Rio Urawa), której celem było zwiedzenie wojowniczek. Żadna czarodziejka nie ginie na krzyżu.

  7. Też uwielbiam Czarodziejkę:) przypomina mi się dzieciństwo :)powrót z przedszkola i siadanie przed telewizorem :)Właśnie na nowo oglądam odcinki:)

  8. Witam też jestem fanka 😉 ale ja może odmłodze sie o 20 lat 😉 pozdrawiam i czekam na nowinki 😉

  9. Tyle lat czekanie…Ale jednak jest to na co każdy czekał to nie jest jak Mirai Nikki czy Another Trwało to prawie 6lat a teraz kontynuacja kofam Anime !_! ^^

  10. Witam!!!
    Ja także należę do wiernych fanów Czarodziejki (tych co prawda nieco wiekowych, ale wciąż młodych duchem). Zaraziłam tą miłością moje dzieciaki. Z utęsknieniem czekam na nową serię, mam nadzieję, że będzie dostępna w Polsce. Czekam!!!!!!

  11. Nie mogę się doczekać
    ale ten 3 spojler to on nie jest oryginalna wersja tylko stworzona przez kogoś na jutu-be bo już go widziałam i to dawno ale reszta fajna 😉

  12. czekam na dalsze infa przepadkowo trafiłam na twoją stronkę tak lubie salior moon że wymyślam własne czarodziejki szukam informacji na temat czarodziejek w iternecię .

  13. Wakacje się skończyły zaczął się 1 września a o nowej serii
    jak nie było żadnych konkretnych informacji, tak nadal nic
    nie jest wiadome, ech i weź tu człowieku się nie zdenerwuj.

  14. Wakacje się już skończyły, a o czarodziejce ani widu ani słychu, czekamy na nią z niecierpliwością ja i moje dwie córeczki.

  15. Jestem wierną fanką Sailor Moon, to moje ulubione Japońskie Anime, czekam z nie cierpliwością na nowe odcinki SM:-) Mam nadzieję , że się doczekam:-)
    Moimi ulubionymi wersjami są Sailor SuperS i Sailor Stars, są to bardzo ciekawe tomy, jest tam przewrót akcji, dochodzą 3 nowe czarodziejki:
    Sailor Star Fighter czyli Seyia
    Sailor Star Healer czyli Yaten
    Sailor Star Maker czyli Taiki.
    Nie lubię i nie podobała się mi wersja Sailor Moon R, bardzo mroczna, dużo walk i dramatycznych scen, oczywiście nie mówię, że była najgorsza, po prostu nie wpadła mi w gust poprzez swój mroczny charakter, ale kto lubi walkę temu polecam:-)
    Moje ulubione postacie to;
    Usagi Sailor Moon
    Makoto Sailor Jupiter
    Michiru Sailor Neptune
    Haruka Sailor Uranus
    To tyle:-)

  16. morze to stary artykuł ale podrabianie nic nie da podruba nigdy nie będzie sailor moon będzie to coś innego podobnego sailor moon ma jedynie 200 odcinków i wiele osub chce zobaczyć więcej przygud czarodziejki ale tak naprawde to nie będą przygody uwielbianej czarodziejki tylko podobnej anime na początku gdy przeczytałam ten artykuł nagłówek byłam bardzo szczęśliwa ale po chwili zobaczyłam że to tak naprawde co innego podruba nigdy nie będzie sailor moon chociaż z pewnością chce zobaczyć więcej wspaniałych i magicznych przygud to to wcale nie jest ta carodziejka to jest co innego pomimo tego że nie zobacze żadnych innych przygud sailor moon to czarodziejka nigdy nie przestanie istnieć tak naprawde anime o wspaniałej czarodziejce będzie zawsze pomimo tego że pojawił się napis koniec to nie ożnacza że to koniec ale przygodami podruby nie zobaczy się tego czego tak naprawdę chce sailor moon jak wspomniałam wcześniej ma 200 odcinków ale te przygody zawsze będą trwały w pamięci i tak naprawde wcale się nie skończyły poniewasz w 200 odcinku czarodziejka zaczyna nowy początek

  17. Sailor Moon to moje pierwsze anime i mam do niego naprawdę wielki sentyment. Mimo wielu standardowych żartów i humoru (którego – jak wszyscy wiemy – było tam mnóstwo), wiele mnie nauczyło. Jeszcze pamiętam jak siedziałam po nocach mówiąc ” Tylko jeden odcinek!”. Niestety z tego co wiem nie ma w internecie wszystkich odcinków z napisami, a polskie tłumaczenie jest straszne. Jestem ciekawa co wyjdzie z „nowych” czarodziejek i zastanawiam się czy obejrzeć (żebym sobie nie popsuła mojej aktualnej wizji o tym anime).

    • Jak najbardziej można zdobyć wszystkie odcinki z napisami 🙂 Zapraszam do kontaktu na priv 🙂
      Ja też się nie mogę doczekać kolejnej serii 🙂 Podoba mi się, że będzie ona dostępna w necie co ułatwi jej oglądanie i nie trzeba będzie długo czekać 🙂

  18. „Seria spotkała się z wieloma przejawami cenzury, choćby przez rezygnacje z emisji finałowego odcinka pierwszej serii, gdzie Czarodziejki umierają na krzyżu, czy wyrzucenie odcinka, gdzie drużyna wojowniczek walczy z opętanym przez demona księdzem.”
    Że pozwolę sobie poprawić – odcinek z księdzem był w pierwszej serii i jak najbardziej przeszedł, poszedł się kochać odcinek z serii czwartej z zakonnicą, tak samo odcinek z krzyżem był w serii trzeciej i też go widzieliśmy, w finale pierwszej, który u nas nie poszedł, zwłoki sailorek wiszą, ale na czymś przypominającym krzak, w pozach nic z ukrzyżowaniem nie majacych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s