Obamomania w Japonii

Obama już przejął ster władzy nad krajem. Obserwowany przez miliony wzruszonych ludzi złożył przysięgę prezydencką. Stawili się tłumnie mimo chłodu i zapowiadanych na ten dzień opadów śniegu. Ameryka ma nowego przywódcę, zaś w Kraju Gdzie Też Lubią Obamę nadal trwa ożywienie związane z elekcją pierwszego czarnoskórego prezydenta w historii USA. Jakie są nadzieje i oczekiwania Japończyków związane ze zmianą lokatora w pokrytym białym tynkiem domu? Czy faktycznie  o przepełniającym Nowy Świat zjawisku „obamomanii” można mówić również w Ojczyźnie Samurajów?

W ciągu ostatnich tygodni elekcja w Stanach Zjednoczonych pozostaje okładkowym tematem gazet. W samej Ameryce chyba każdy chce mieć obecnie kawałek Obamy, co najlepiej podkreśla niezwykle dochodowy biznes sprzedaży okolicznościowych pamiątek z wizerunkiem głowy państwa. Nie miałem przyjemności doświadczenia tego zjawiska w Polsce, choć podobno pozostajemy nadal krajem mocno naśladującym Stany. Bez większych problemów za to znalazłem kilka świetnych przykładów nabijania kobzy na obecnym trendzie w Japonii.

Plakat reklamujący jeden z japońskich salonów pachinko, gdzie widzimy prezydenta Obamę.

Mająca tokijskie korzenie firma Ogawa Rubber Inc. rozpoczęła produkcję masek przedstawiających twarz Obamy pod koniec ubiegłego roku. Sprzedano do grudnia ponad 2 500 sztuk, a w styczniu poszedł kolejny tysiąc, zaś firma planuje wyprodukować kolejne. Popularność maski uczyniła ją najlepiej sprzedającym się produktem firmy specjalizującej się w tworzeniu masek znanych polityków.

Ilość sprzedanych sztuk pobiła wcześniejszy hit Ogawa Inc., maskę premiera Junichiro Koizumi (piastował stanowisko od 2001-2006 r.). „Wierzę, że w odróżnieniu od wizerunków japońskich polityków maska Obamy ma w sobie coś, co chwyta ludzi za serca. Myślę, że wiele osób odczuwa tą unikalną energię” – stwierdza dyrektor Takahiro Yagihara. Maska sprzedawana jest w cenie 2200 yenów (81 zł) w większości sklepów z zabawkami i kostiumami na terenie Japonii.

Na „obamomanii” swoją popularność podbudowuje też japoński aktor komediowy Nozomu Sato (Nocchi), znany w lokalnej telewizji „sobowtór Obamy”. Udał się on ostatnio wraz z kamerami do Obama, gdzie nagrano groteskowy program telewizyjny pokazujący, co czekać będzie na prezydenta USA w przypadku, gdy zdecyduje się na wizytę.

Senne, rybackie miasteczko zgotowało naśladowcy gorące powitanie z udziałem tańczących hula dziewczyn z zespołu „Obama Girls” oraz lokalnych kucharzy, serwujących okolicznościowe dania. Program kończy się silnym uściskiem rąk Nocchiego i burmistrza miasta, deklarujących wzajemną pomoc we wspólnym zorganizowaniu powitania prawdziwego prezydenta, gdy w końcu pojawi się on w Japonii.

Program z japońskiej TV, gdzie widzimy jednego z udających Obamę aktorów. Tym razem w roli cyrkowego magika.

Jakie natomiast są oczekiwania Japończyków w stosunku do nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych? Mieszkańcy Okinawy chcą, by zrobił w końcu coś z hałasującymi samolotami. „Mam nadzieję, że prezydent Stanów Zjednoczonych zrozumie udrękę Okinawy” – powiedział Shoji Matsuda, przewodniczący stowarzyszenia mieszkańców dzielnicy Sunabe w mieście Chatan, gdzie znajduje się należąca do Stanów Zjednoczonych baza lotnicza Kadena. „Chciałbym, by się pofatygował do Sunabe i na własne uszy doświadczył jazgotu silników startujących wcześnie rano myśliwców” – dodał 63 letni mężczyzna.

„To przejaw ignorancji” – stwierdza oburzona, czarna użytkowniczka serwisu YouTube widząc malujących sobie twarze czernidłem Japończyków.

Jest też spore grono osób, które chcą się od prezydenta Obamy nauczyć języka angielskiego. „Jego przemówienia są tak poruszające i do tego używa w nich uniwersalnych słów takich. jak ‚yes we can’, ‚change’, ‚hope’, które są łatwę do zapamiętania nawet dla Japończyków” – jak piszę internautka o pseudonimie Doxy32. Faktycznie, w sieci pojawia się coraz więcej kursów wykorzystujących mowy Obamy, jako wzorcowe dialogi do nauki języka.

Podobną ewentualność oferuje choćby świetny, darmowy kurs na stronach znakomitego serwisu Iknow, gdzie można nauczyć się nowych słówek  z historycznego przemówienia prezydenta-elekta w Chicago (ciekawostka: na temat uczenia się z wykorzystaniem Iknow wypowiada się Mizuu na swoim blogu Kantanda) .

W księgarniach pojawiła się też książka „The speeches of Barack Obama„. Doskonale się sprzedała, gdyż rozeszło się ponad 400 000 egzemplarzy w ciągu pierwszych dwóch miesięcy pojawienia się jej w sklepach. W sklepach z ubraniami pojawiły się też zrobione na japońską modłę okolicznościowe t-shirty dedykowane Obamie.

Japonia interesuje się postacią prezydenta Obamy, a informację na temat kampanii oraz pierwszych dni rządów nowej głowy państwa pozostają gorącym tematem w lokalnych mediach.

Burmistrz miasta Obama w Japonii (od samego początku dopingującego mocno Obamie) oczekuje z utęsknieniem na wizytę prezydenta USA w swoim mieście. „Jako burmistrz miasta, które nazwą i sercem jest od początku z prezydentem Obamą jesteśmy bardzo szczęśliwi” – stwierdza Koji Matsuzaki, burmistrz miasta. „Czulibyśmy się bardzo uprzywilejowani, gdyby mógł odwiedzić nasze miasto, gdy przyjedzie z wizytą do Japonii”.

Z kolei prezes oficjalnego fan klubu Obamy liczy na to, że wspólnie z innymi miłośnikami czarnoskórego polityka będą mieli okazje odwiedzić go w Białym Domu. „Mam nadzieję, że pojawi się okazja, by w ciągu najbliższych 4 lat złożyć wizytę prezydentowi Obamie w USA”.

Japończycy też wierzą w tą mistyczną, tak nagłaśnianą w amerykańskich mediach ZMIANĘ.

Japońscy studenci liczą z kolei na to, że Obama odwiedzi Hiroszimę, co – w ich mniemaniu – by podkreśliło rangę Ameryki w kwestii przywracania pokoju na świecie. Jeden z nich stwierdza:” Wierzę, że wizyta pana Obamy w Hiroszimie zachęciłaby ludzi z całego świata, by zmienili swoje poglądy na temat przechowywania broni masowej zagłady”.

Inny dodaje: „Jeśli pan Obama odwiedzi Park Pokoju w Hiroszimie więcej ludzi na świecie zainteresuje się tym, jak można zmienić świat, by stał się bezpieczniejszym miejscem”. Młodych ludzi wspierają starsi ludzie, którzy ocaleli po detonowaniu bomb atomowych w Hiroszimie i Nagasaki. Mają oni „wielką nadzieje, że Obama wcieli w życie wizję świata bez broni nuklearnej”.

Kolejny naśladowca Baracka Obamy z japońskiej telewizji.

Znani ze swojej grzeczności i obyczajności Japończycy popełniają jednak nieświadomy błąd, wynikający jednak bardziej z różnic kulturowych, niż złych intencji. Myślę tutaj o malowaniu  twarzy czernidłem i naśladowanie zachowań ludzi o czarnym kolorze skóry. Zaskoczyło mnie, jak dużą falę sprzeciwu wywołały jednak podobne zabiegi w Internecie. To, co wydaje się przeciętnemu Japończykowi zabawne, dla afro-amerykanów stanowi  poważną obelgę i przejaw rasizmu.

„Doskonale rozumiem fakt, że Japonia jest krajem jednolitym etnicznie i ludzie przez to nie zdają sobie spraw z wielu rzeczy, ale … to wykracza poza granice dobrego smaku. Tak dziwne, tak niesamowicie niegrzeczne. Ci klaszczący ludzie. Okropieństwo” – stwierdza internauta o ksywie  lennyisnumberone w serwisie YouTube, komentując występ japońskiego komika udającego Louisa Armstronga (poniżej).

Jak się zapatrujecie na ten boom popularności Baracka Obamy w Japonii? Gdzie tkwi tajemnica popularności czarnoskórego prezydenta w Kraju, Gdzie Podają Ramen? Czy wydaje się Wam, że malowanie twarzy czernidłem podczas telewizyjnych skeczów słusznie jest odebrane, jako przejaw rasizmu?

Japoński aktor parodiujący Louisa Armstronga, który wywołał głosy oburzenia wśród afro-amerykanów.

14 thoughts on “Obamomania w Japonii

  1. Myślę, że Obama powinien jak najszybciej wybrać się do „swojego” miasteczka w Japonii ^^
    A co do koloru skóry – to przykre, że ludzie przy każdej okazji roztrząsają tę sprawę. To jest niepotrzebne, bo to czy ktoś jest biały czy czarny nie powinno mieć żadnego znaczenia tak samo jak nie ma większego znaczenia to czy ktoś ma zielone czy niebieskie oczy.

  2. Ja na miejscu murzynów wypudrowałbym się białym pudrem ryżowym i udawał np. japońskiego cesarza, albo miłościwie nam panującego Kaczusia.

    Powaga zabija powoli, a twarze malują sobie nawet dzieci…

  3. Mi szczerze mówiąc nie podoba się tak duża ingerencja Japonii w sprawy prezydenta USA.
    Może i dzięki temu pokazują, że są otwarci na inne narody, co dla nas powinno być dobre, lecz…imo przesadzają z tą „Obamamanią”.
    Hmm…może pan prezydent ma jakieś korzenie Japońskie, co by to wyjaśniały pochodzenie jego nazwiska🙂 .
    Oczywiście wiadomo, że to nie wszyscy Dżapańczycy tak wielbią Obame… (albo pozorują?) .

    A tym murzynom to ja się aż tak za bardzo nie dziwię…ale nie z powodu rasizmu, bo to już przesada…niech sami zaczną udawać Japańczyków.
    Jak mówiłem niezbyt podoba mi się to naśladownictwo. Jak dla mnie kiepsko to wygląda, chociaż czasami są niezłe jajca.

  4. Nasz wódz pewnie planuje powrót do Japonii aby rozpętać Kaczuszenkomanię i przejąć tam władzę, jego mózg – mały strateg już pewnie szykuje plan😉

    Co do Obamomanii to Japończycy chyba chcą być „bardziej zachodni” i śmiesznie to potem wygląda, zbyt mocno udziela się im kultura USA. Jakoś nie wyobrażam sobie aby u nas w „ojropie” ktoś publicznie wymachiwał flagą Wuja Sama i wykrzykiwał „Obama!” xD

  5. Po 1. białasy to będąc w Stanach idźcie do czarnego getta i spróbujcie mówić do AfroAmerykanów per ty „murzynie” dla nich to to samo co mówić „te czanuchy to są głupie i nie znają się na żartach” . Jak to brzmi białasy?
    Dla nich Murzyn to zawsze niewolnik kolonializmu! Czego nierasistowska Polska nie kumać.
    Dawno temu w Ameryce jak biali chcieli dokopać „brudasom z Afryki”-czytaj -Murzynom, to smarowali się czernidłem i odstawiali AfroAmerykanów a jak ich odstawiali to się do rospuku śmiali. To musiało być frustrujące.

    Sami biali w Stanach doprowadzili do tego ,że AfroAmerykanie wylądowali w gettach to po latach stwierdzili ,że AfroAmerykanie po prostu tak lubią żyć. Lubią biedę itd. Gieniusze ,nie ma co. Tylko siebie to nie widzą…

    Ci sami naukowcy uważają ,że w ogóle coś takiego jak rasa (itd. itp.) i najinteligentniejsi naród Izraela ,bo blablabla… biali są bystrzy bardziej od Czarnych ludzi (blablabla) , ale właściwie to rasa Azjatycka to mają większe mózgi, więc blablabla…🙂

    Kiedyś czytałam ,że tylko ci naprawdę inteligentni potrafią się śmiać i żartować, nie są porpwanie politycznymi sztywniakami. Coś w tym jest bo tzw. geniusze mieli czelność powiedzieć coś co przeciętnie inteligentnego wprawiało w zażenowanie…
    cytat Einsteina: >Nauka bez religii jest kaleką, religia bez nauki jest ślepa.Dopóki na świecie będzie istniał człowiek, będą też wojny.Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd.

    >Gdy się urodziłem, byłem czarny. Dorosłem i jestem czarny. Kiedy jestem chory, kiedy umieram, jestem czarny. Ale wy? Kiedy się rodzicie, jesteście różowi. Kiedy dorastacie, jesteście biali. Kiedy chorujecie, jesteście zieloni. Wystawieni na słońce stajecie się czerwoni. Kiedy jest wam chłodno, jesteście błękitni. Kiedy umieracie, jesteście fioletowi. I wy macie czelność nazywać mnie Kolorowym?! (Malcolm XAfroAmerykanin a nie zniewolony jakiś Murzyn!!)

    POzdrawiam😉

  6. poprawianie moich wypowiedzi to nie tylko brak wolności słowa ,ale brak inteligencji…Drogie małpyn darwina😉

  7. Nie wiem co Twój post ma do Japończyków i ich Obamomanii ale jeśli chodzi o rasizm (w ogóle IMO nie powinno istnieć słowo „rasa”)w USA to w >>dzisiejszych czasach<< wina leży po obu stronach (czarni nazywający białych białasami, biali nazywający czarnych czarnuchami). Martin Luther King mówił "I had a Dream". Teraz chodzi o to, aby mówić "We have a Dream". Bo jeden człowiek niczego nie zmieni, czy to o czarnym, żółtym czy też białym kolorze skóry.

  8. Czy my Polacy dobrze traktujemy siebie albo inne narodowości?

    Czy dla nas Japończycy są fajni bo są fajnymi i ciekawymi ludźmi?
    Czy są fajnie egzotyczni?

    Ja mam chopla na punkcie walk wschodu i lubiłam od zawsze kulturę I chińską i Japońską i Tybetańską i normalnie ich traktowałam tak jak Indian z USA.

    Jeden człowiek dużo może patrz na Mandelę, Martin Luther King czy Malcom X potrafili wiele. Przede wszystkim obudzili ludzi…zaczęli mówić.
    Gdybyśmy ich słuchali było by lepiej -naprawdę… A my wolimy zabijać…

    W jedności siła. Będą rasy bo ci ,którzy urodzili się biali -czują się biali , a ci którzy urodzili się zieloni- czują się zieloni, itd.

  9. „Czy dla nas Japończycy są fajni bo są fajnymi i ciekawymi ludźmi?
    Czy są fajnie egzotyczni? ”

    – Chyba obie te rzeczy🙂 Dla Japończyków zachód też jest egzotyczny i dlatego powstają filmiki jak te powyżej🙂 Oni nie robią tego z uprzedzeń rasowych a z podziwu tego co udało się osiągnąć społeczeństwu USA – czarny prezydent. Może nie zmieni to wszystkiego ale jest to jakiś krok na przód prawda🙂 ?

    „Ja mam chopla na punkcie walk wschodu i lubiłam od zawsze kulturę I chińską i Japońską i Tybetańską i normalnie ich traktowałam tak jak Indian z USA”

    – I o to chodzi. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Po prostu niektórzy uważają że są nadludźmi, że są wyżej i mogą innymi pomiatać. Tak naprawdę są oni gorsi od zwierząt.

    „Jeden człowiek dużo może patrz na Mandelę, Martin Luther King czy Malcom X potrafili wiele. Przede wszystkim obudzili ludzi…zaczęli mówić.
    Gdybyśmy ich słuchali było by lepiej -naprawdę… A my wolimy zabijać…

    W jedności siła. Będą rasy bo ci ,którzy urodzili się biali -czują się biali , a ci którzy urodzili się zieloni- czują się zieloni, itd.”

    – Jeden może dużo, może spowodować że będzie się mówiło o tych sprawach, ale reszta należy do społeczeństwa, do świadomości społecznej. Ludzie wolą zabijać bo agresja jest łatwiejsza od dialogu, dlatego, że jak pisał Mark Twain:”Prawda jest daleko bardziej potężna niż jakakolwiek broń masowej zagłady.” Tak długo jak będzie istniała ludzkość tak długo będą uprzedzenia,rasizm,wojny i głupota – co do tej ostatniej to podobno jest nieskończona🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s