Z Japonii: Zapiski z domu strachów

Minął kolejny miesiąc od kiedy przeprowadziłem się do Sapporo i zamieszkałem w słynącym z rygorystycznych zasad domu studenckim. W kolejnym odcinku moich opowieści z Kraju, Gdzie Mężczyźni Noszą Stringi chciałbym podzielić się kilkoma ciekawymi spostrzeżeniami na gorąco oraz przybliżyć Wam odrobinę sytuację, w jakiej Jego Nieperfekcyjność Mazzi się znalazł. Czy dwa miesiące wystarczyło, bym został gwiazdą rocka i podbił lokalne listy przebojów? A może niczym Anjin-San z “Shoguna” otrzymałem od cesarza własną eskadrę samurajów oraz wioskę we władanie na Hokkaido? A może od jedzenia ryżu moja skóra nabrała żółtego odcienia a oczy stały się skośne?Wszystkiego dowiecie się poniżej, więc zapraszam do lektury!

Czytaj dalej

Bardziej japońscy, niż Japończycy!

Japonia zmienia się nie do poznania, a młode pokolenie nie przykłada już takiej wagi do tradycji i kultury, jak miało to miejsce w przeszłości. Kraj samurajów jest pod wyraźnym wpływem amerykańskiej popkultury, czego dowodem jest duża ilość wyrazów obcego pochodzenia w języku japońskim, jak i zanik wielu tradycji. Co może wydać się zaskakujące, pomoc w krzewieniu klasycznych wartości przychodzi nie od Japończyków, ale od obcokrajowców. Niektórzy z nich są w stanie zrobić wszystko, by szanowana i kultywowana przez nich tradycja przetrwała!

Czytaj dalej

Popołudnie z kaligrafią

Miło zobaczyć znajoma mordkę (swoją) na filmiku prezentującym stoisko stowarzyszenia CTA: Closer to Asia – przygotowanym z myślą o krakowskich targach Level_01. Sama impreza niespecjalnie mnie oczarowała, bo zawiódł tutaj przed wszystkim brak medialnego rozgłosu i zbyt późne oplakatowanie miasta (a raczej jego niewielkiej części), co spowodowało nikłe zainteresowanie imprezą i małą liczbę odwiedzających. Bardzo pozytywne wrażenie na mnie zrobiło za to wspomniane miejsce, gdzie każdy miłośnik kultury azjatyckiej oraz osoby nie mające z nią za wiele do czynienia mógł doświadczyć kawałka orientu w hali targowej.

Logo stowarzyszenia Closer to Asia (link: TU)

Czytaj dalej

Japonia pokochała gry edukacyjne

Liczba osób, które potrafią czytać po japońsku nie jest wielka. Jeśli jednak uczycie się tego pięknego języka, lub myślicie o podobnej ewentualności – przed Wami otwierają się drzwi do świata nowych możliwości. Mowa tu o wspaniałych grach edukacyjnych, które umilą samotny wieczór i zaprzęgną mózgownicę do wytężonego myślenia.

Czytaj dalej

Samurajskie korzenie Dartha Vadera

Zapraszam do ostatniej części przeglądu najgłośniejszych wyrazów ubiegłego roku 2007 w Japonii. Tym razem prezentuje miejsca od 31 do 60. Poznacie kolejne wyrazy, które nie schodziły z ust mieszkańców Kraju Kwitnących Wiśni w ciągu ostatnich 12 miesięcy i być może w ten właśnie sposób lepiej zrozumiecie ten zaskakujący na każdym kroku, ale przy tym fascynujący naród.

Lord Vader (dla przyjaciół: Darth) jakiego nie znaliśmy.

Czytaj dalej

O robaku gryzącym w pupę

Kontynuacja listy 60 najbardziej popularnych wyrażeń 2007 roku w Japonii. Tym razem prezentuje miejsca od 21 do 30. Jak wiadomo, by możliwie najpełniej zrozumieć kulturę danego kraju należy zapomnieć o powierzchowności i sięgnąć możliwie najgłębiej. Zrozumienie kultury bez znajomości języka, będącego jej. elementem składowym, jest jeśli nie niemożliwe, to z całą pewnością wielce niedoskonałe. Spójrzmy więc po raz kolejny na popularne w 2007 roku słowa oraz poznajmy ich znaczenie dla Kraju Wschodzącego Słońca. Tym razem prezentuje kilka słów ze świata filmu i telewizji.

Kobieta zeschnięta ryba, czyli Hotaru – bohaterka popularnego serialu telewizyjnego z 2007 r.

Czytaj dalej

Najmodniejsze powiedzonka roku 2007

Japoński wydawca Jiyu Kokuminsha ogłosił listę ubiegłorocznych nominacji na najmodniejsze powiedzonka w Kraju Kwitnącej Wiśni. Uhonorowano aż 60 słów i wyrażeń ze świata polityki, sportu i branży rozrywkowej, w oparciu o badania opinii publicznej. Zdecydowanie jest to rodzynek dla każdego miłośnika Japonii, w tym osób uczących się tego pięknego języka oraz zainteresowanych jego popkulturą. 3 grudnia 2007 grupa sędziów wytypowała zwycięzcę wraz z listą 10 najbardziej wpływowych powiedzonek, które miały wpływ na Japonię w roku 2007. Zabawmy się więc w lingwistów i prześledźmy, jakież to wyrażenia podbiły serca naszych skośnookich braci zza oceanu w ostatnich miesiącach. Na dobry początek szczypta słów ze świata sportu i polityki.

Czytelniku, zagrasz z nami w badmintona?

Czytaj dalej

Co łączy Japonię i Irlandię?

Yasunori Mitsuda już w wieku 6 lat rozpoczął naukę gry na pianinie, ale nie podchodził wtedy poważnie do muzyki. Jak przystało na małego chłopca, interesował się sportem – grą w piłkę oraz golfa, zaś twórcze aspiracje odkrył  później, trafiając ostatecznie na studia muzyczne. Jeden z jego wykładowców zainteresował go perspektywami pracy w branży elektronicznej rozrywki. Firma Squaresoft prowadziła wtedy rekrutacje młodych talentów (w rozmowach brał udział sam Nobuo Uematsu). Dwudziestoletni Mitsuda rozpoczął pracę, jako specjalista od udźwiękowienia, ale szybko dały o sobie znać jego ambicje: pragnął samodzielnie komponować, a nie obrabiać muzykę tworzoną przez kolegów. Postawił wtedy ultimatum – albo dostaje do wykonania samodzielne zlecenie na muzykę do gry, albo odchodzi z firmy! Zarząd nie zastanawiał się długo i przystał na warunki obiecującego artysty. Tak rozpoczął się okres, w którym powołał on do życia swoje największe dzieła, w tym doskonały album, który chciałbym Wam dzisiaj przedstawić!

Czytaj dalej

Miś uszatek podbija Japonię

Kto z Was nie zna przygód Misia Uszatka, wyprodukowanych przez łódzkie studio Se-Ma-For? Jak się okazuje nasz mały bohater przeżywa prawdziwy renesans popularności w Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie w telewizji emitowany jest serial o jego przygodach. Futrzak spodobał się japońskim dzieciom tak bardzo, że jak grzyby na deszczu wyrastają fanowskie strony internetowe, zaś (jak głosi plotka) skośnoocy producenci zastanawiają się nad dokręceniem nowych odcinków oraz realizacją filmu kinowego…

Czytaj dalej

Jak poderwać japonkę? MIXI: Japoński portal społecznościowy

MIXI wystartowało w lutym 2004 r. szybko wyrastając do rangi największego portalu społecznościowego w Japonii. Co ciekawe, ten rozwój trwa nadal, a w lipcu 2006 roku serwis osiągnął poziom 4.8 miliona zarejestrowanych użytkowników. Aż 70% z tej liczby, to osoby “aktywne”, czyli korzystające z usług MIXI nie rzadziej niż co 3 dni. Jeśli zaś chodzi o znaczenie nazwy, zapewne twórcy mieli tu na myśli kwestię odniesienia się do faktu, iż każdy z nas może “mieszać” się (mix) ze społecznością użytkowników.

By dołączyć do MIXI, musisz być zaproszony przez innego subskrybenta (tworzy to z jednej strony wrażenie elitarności portalu, a z drugiej sztuczne poczucie więzi między użytkownikami). Oczywiście musisz mieć też ukończone 18 lat, ale szczerze wątpię, że ta zasada jest tam w ogóle przestrzegana (patrząc choćby na zatrzęsienie ubranych w kuse spódniczki gotyckich lolitek).

Czytaj dalej