Cudzoziemscy kochankowie japońskich kobiet

“Pięć lat temu w jednej z restauracji w rozrywkowej części miasta poznałam studenta z Kanady” – wspomina Asako, 45 letnia kobieta, pracująca jako manager w dużej korporacji. “Porozumiewaliśmy się z pomocą mojej łamanej angielszczyzny i jego elementarnego japońskiego. Powiedział mi, że jestem najsympatyczniejszą dziewczyną, jaką miał kiedykolwiek okazje poznać. Jego dom był w pobliżu, więc udaliśmy się tam razem…”.

Czytaj dalej

Japońskie puzonistki występują w bikini

Szczęka mi opadła z wrażenia, bo najprawdopodobniej całe życie czekałem na chwilę, aż powstanie zespół ubranych w skąpe bikini Japonek grających na puzonach. Nie bez powodu jestem pod wrażeniem, gdyż sam jestem dyplomowanym puzonistą, a połączenie sex appealu Azjatek z błyszczącymi i dobrze wypolerowanymi instrumentami, jest jak potężny zastrzyk czystej adrenaliny. Brawa dla dziewczyn za odważną konwencję, a przede wszystkim za pomysł na siebie. Serce się raduje patrząc, jak mój ulubiony instrument dęty doczekał się równie kipiącego erotyzmem trybutu!

Czytaj dalej

Samurajskie korzenie Dartha Vadera

Zapraszam do ostatniej części przeglądu najgłośniejszych wyrazów ubiegłego roku 2007 w Japonii. Tym razem prezentuje miejsca od 31 do 60. Poznacie kolejne wyrazy, które nie schodziły z ust mieszkańców Kraju Kwitnących Wiśni w ciągu ostatnich 12 miesięcy i być może w ten właśnie sposób lepiej zrozumiecie ten zaskakujący na każdym kroku, ale przy tym fascynujący naród.

Lord Vader (dla przyjaciół: Darth) jakiego nie znaliśmy.

Czytaj dalej

O robaku gryzącym w pupę

Kontynuacja listy 60 najbardziej popularnych wyrażeń 2007 roku w Japonii. Tym razem prezentuje miejsca od 21 do 30. Jak wiadomo, by możliwie najpełniej zrozumieć kulturę danego kraju należy zapomnieć o powierzchowności i sięgnąć możliwie najgłębiej. Zrozumienie kultury bez znajomości języka, będącego jej. elementem składowym, jest jeśli nie niemożliwe, to z całą pewnością wielce niedoskonałe. Spójrzmy więc po raz kolejny na popularne w 2007 roku słowa oraz poznajmy ich znaczenie dla Kraju Wschodzącego Słońca. Tym razem prezentuje kilka słów ze świata filmu i telewizji.

Kobieta zeschnięta ryba, czyli Hotaru – bohaterka popularnego serialu telewizyjnego z 2007 r.

Czytaj dalej

Najmodniejsze powiedzonka roku 2007

Japoński wydawca Jiyu Kokuminsha ogłosił listę ubiegłorocznych nominacji na najmodniejsze powiedzonka w Kraju Kwitnącej Wiśni. Uhonorowano aż 60 słów i wyrażeń ze świata polityki, sportu i branży rozrywkowej, w oparciu o badania opinii publicznej. Zdecydowanie jest to rodzynek dla każdego miłośnika Japonii, w tym osób uczących się tego pięknego języka oraz zainteresowanych jego popkulturą. 3 grudnia 2007 grupa sędziów wytypowała zwycięzcę wraz z listą 10 najbardziej wpływowych powiedzonek, które miały wpływ na Japonię w roku 2007. Zabawmy się więc w lingwistów i prześledźmy, jakież to wyrażenia podbiły serca naszych skośnookich braci zza oceanu w ostatnich miesiącach. Na dobry początek szczypta słów ze świata sportu i polityki.

Czytelniku, zagrasz z nami w badmintona?

Czytaj dalej

Mordercza piękność

Wielu azjatyckich mężczyzn dzieli ten sam fetysz, śliniąc się na widok młodej uczennicy w tradycyjnym stroju sailor fuku (marynarskie ubranko). Ich fantazjom wychodzą naprzeciw reżyserzy z Kraju Kwitnącej Wiśni. Słabość do mundurka została przeszczepiona też na grunt Europejski. Jeśli więc przypadkiem gustujecie w niesfornych uczennicach z ogromnymi Gatling Gunami w miejsce odrąbanych kończyn, chciałbym zaproponować Wam film, którym będziecie wręcz zachwyceni!

Parę dni temu w internecie pojawił się trailer nadchodzącego wielkimi krokami filmu “The Machine Girl”. Trzeba przyznać, że wrażenie jest niesamowite i być może otrzymamy produkcję, przy której Battle Royale wydawać się będzie bajeczką dla małych dziewczynek. Jest poważnie, krwawo i główna bohaterka ma jasno sprecyzowany cel – sprawić, by prześladowcy i mordercy jej rodziny cierpieli w nieopisanych mękach.

Czytaj dalej

Japońska linia staników Triumpha: Smaczne inspiracje

Nie jestem zaprzysiężonym ekologiem, ale nowa inicjatywa znanego producenta damskiej bielizny – firmy Triumph – aż prosi się o przedstawienie jej na forum publicznym. Z wielka przyjemnością zarekomenduje kolejny sposób na ochronę środowiska naturalnego. Otóż w ostatnim czasie Japonia zmaga się z problemem wyrębu lasów w celu uzyskania materiału do produkcji jednorazowych pałeczek Waribashi. Stopniowo prowadzi to do degradacji lokalnego ekosystemu. I tu wchodzi do gry Triumph z dość niedorzecznym pomysłem rozwiązania problemów naszej planety. Jest nim bielizna z serii “My Chopstick Bra”.

Czytaj dalej

Co łączy Japonię i Irlandię?

Yasunori Mitsuda już w wieku 6 lat rozpoczął naukę gry na pianinie, ale nie podchodził wtedy poważnie do muzyki. Jak przystało na małego chłopca, interesował się sportem – grą w piłkę oraz golfa, zaś twórcze aspiracje odkrył  później, trafiając ostatecznie na studia muzyczne. Jeden z jego wykładowców zainteresował go perspektywami pracy w branży elektronicznej rozrywki. Firma Squaresoft prowadziła wtedy rekrutacje młodych talentów (w rozmowach brał udział sam Nobuo Uematsu). Dwudziestoletni Mitsuda rozpoczął pracę, jako specjalista od udźwiękowienia, ale szybko dały o sobie znać jego ambicje: pragnął samodzielnie komponować, a nie obrabiać muzykę tworzoną przez kolegów. Postawił wtedy ultimatum – albo dostaje do wykonania samodzielne zlecenie na muzykę do gry, albo odchodzi z firmy! Zarząd nie zastanawiał się długo i przystał na warunki obiecującego artysty. Tak rozpoczął się okres, w którym powołał on do życia swoje największe dzieła, w tym doskonały album, który chciałbym Wam dzisiaj przedstawić!

Czytaj dalej

Japoński kompleks lolity

Przebrane w stroje lolitek Japońskie kobiety, to znany od dawna obrazek z życia mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni. Skąd bierze się tendencja w przebieraniu się młodych Japonek w bijące różem stroje księżniczek? Jak to zwykle z płcią piękną bywa, wynika to z pewnością w znacznej części w chęci przyciągnięcia do siebie uwagi mężczyzn, gustujących w podobnych wdziankach i stylu. Jak zwykle więc okazuje się, że winny jest facet. Przyjrzyjmy się jednak bliżej temu zjawisku, bo ma ono swoje drugie, mocno socjologiczne, a z pewnością mniej różowe oblicze.

Czytaj dalej