Merii Kurisumasu! Święta w Japonii

Święta Bożego Narodzenia to szczególny okres w roku,  czas spotkań z rodziną, rozmów z bliskimi osobami i składania im pełnych ciepła życzeń. Od ponad czterdziestu lat “magię świąt” odczuwać można również w Japonii, gdzie elementy Chrześcijańskiej tradycji przyjęły się znakomicie. Oczywiście odpowiednio zmienione, przetworzone w ten charakterystyczny dla potomków samurajów sposób. Dajmy się więc ponieść magii świąt i przyjrzyjmy się, jak nasze tradycyjne święta obchodzone są w “Kraju w Którym Dużo Ludzi Jeździ Metrem w Ścisku”. To bardzo interesujące, jak  pewne zwyczaje wpasowały się w odmienne ramy obyczajowe.

Czytaj dalej

Co łączy Japonię i Irlandię?

Yasunori Mitsuda już w wieku 6 lat rozpoczął naukę gry na pianinie, ale nie podchodził wtedy poważnie do muzyki. Jak przystało na małego chłopca, interesował się sportem – grą w piłkę oraz golfa, zaś twórcze aspiracje odkrył  później, trafiając ostatecznie na studia muzyczne. Jeden z jego wykładowców zainteresował go perspektywami pracy w branży elektronicznej rozrywki. Firma Squaresoft prowadziła wtedy rekrutacje młodych talentów (w rozmowach brał udział sam Nobuo Uematsu). Dwudziestoletni Mitsuda rozpoczął pracę, jako specjalista od udźwiękowienia, ale szybko dały o sobie znać jego ambicje: pragnął samodzielnie komponować, a nie obrabiać muzykę tworzoną przez kolegów. Postawił wtedy ultimatum – albo dostaje do wykonania samodzielne zlecenie na muzykę do gry, albo odchodzi z firmy! Zarząd nie zastanawiał się długo i przystał na warunki obiecującego artysty. Tak rozpoczął się okres, w którym powołał on do życia swoje największe dzieła, w tym doskonały album, który chciałbym Wam dzisiaj przedstawić!

Czytaj dalej

Japoński kompleks lolity

Przebrane w stroje lolitek Japońskie kobiety, to znany od dawna obrazek z życia mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni. Skąd bierze się tendencja w przebieraniu się młodych Japonek w bijące różem stroje księżniczek? Jak to zwykle z płcią piękną bywa, wynika to z pewnością w znacznej części w chęci przyciągnięcia do siebie uwagi mężczyzn, gustujących w podobnych wdziankach i stylu. Jak zwykle więc okazuje się, że winny jest facet. Przyjrzyjmy się jednak bliżej temu zjawisku, bo ma ono swoje drugie, mocno socjologiczne, a z pewnością mniej różowe oblicze.

Czytaj dalej