Wstęp do “Historii Japońskiej Fotografii” (2003) Anne Tucker rozpoczyna słowami: “O historii fotografii wiemy znacznie mniej od tego, co jeszcze pozostaje do odkrycia”. Świetnie ujęła problem, gdyż wielu niezwykłych artystów w tej dziedzinie nie pojawia się na kartach opracowań naukowych, a ich dzieła nadal zalegają w pudełkach na zakurzonych strychach. Jednym z nieznanych, choć niewątpliwie wartych uwagi nazwisk jest enigmatyczny T. Enami, profesjonalny fotograf z okresu Meiji. Zapraszam do zapoznania się z jego pracami, które są w stanie powiedzieć więcej na temat dawnej Japonii, niż niejedna książka. Dowiedzcie się również, jak hałaśliwi turyści ocalili japońskie skarby kultury!

Chciałbym przedstawić wam zdjęcia z prywatnej kolekcji Roba Oechsle, czołowego kolekcjonera praca Enamiego. Są to panoramiczne stereogramy umożliwiające nam przekroczenie bariery czasu i wglądu w tą odległą epokę. Po 250 letniej izolacji kraju w 1858 r. otworzono granice i zawiązano stosunki handlowe z USA oraz innymi państwami. Handlarze mogli rezydować w bezpiecznych portach, jak Yokohama, Kobe, czy Hakodate. Wraz z nimi przybyli zachodni fotografowie i rozpoczęli swoją działalność przywożąc do Kraju Kwitnącej Wiśni technologię oraz doświadczenie.

Zawodnicy sumo w trakcie treningu
Niedługo później Japonia stała się atrakcją turystyczną, a fotografie i kartki pocztowe ulubionymi pamiątkami z podróży. Lokalni artyści wyszli naprzeciw oczekiwaniom poszukiwaczy egzotyki i zaoferowali zdjęcia góry Fuji, gejsz, rykszy, czy kwitnących wiśni. Właśnie wtedy ugruntowały się stereotypowe symbole kraju, co nie uległo zmianie aż do dzisiaj. Nawet jeśli prace te skierowane były do mas, to równocześnie ujawniają wiele szczegółów ze scenerii tamtych czasów.

Gejsze z kwiatami i kotem
Zdjęcia dla turystów sprzedawane były głównie w albumach zawierających 50 ujęć, co stanowiło idealną wręcz pamiątkę z podróży. Ironią losu to właśnie owym turystom zawdzięczamy zachowanie wielu cennych fotografii. Bombardowania podczas II Wojny Światowej oraz wielkie trzęsienie ziemi w roku 1923 zniszczyły najważniejsze centra fotografii w Tokio i Yokohamie. Wiele bezcennych negatywów bezpowrotnie utracono.

Spotkanie przy bramie
Na szczęście wiele starych zdjęć zachowało się za granicami krajach i Japońskie muzea teraz starają się je odzyskać (w języku japońskim określa się to mianem: “sato-kaeri”). Nagasaki i Jokohama stanowiły kolebkę wczesnej Japońskiej fotografii. W obu miastach portowych zachodnie wpływy były silne. Nie wynaleziono jeszcze wtedy kolorowych zdjęć, więc większość prac ręcznie kolorowano – pomysł ten przywiózł do Japonii Felice Beato – znany fotograf z Włoch, który otworzył studio w Jokohamie i działał tam przez 21 lat, dzieląc się swoją wiedzą z kolegami po fachu.
Lekcja gry na instrumencie
Na załączonych zdjęciach możecie ujrzeć wczesne zdjęcia stereoskopowe – fotografie, które odpowiednio oglądane sprawiają wrażenie trójwymiarowych. Animowane gify bez wytężania wzroku pozwolą Wam ujrzeć właściwy efekt. Kto by pomyślał, że hałaśliwi turyści, obwiniani zwykle o brak szacunku dla zabytków i drażniący lokalne społeczności, mogą w podobny sposób przysłużyć się do zachowania kultury obcego kraju! Najprawdopodobniej więcej podobnych skarbów może znajdować się w posiadaniu Europejczyków. Jeśli przypadkiem w babcinej komodzie znajdziecie widoki Tokio z XIX wieku, to nie omieszkajcie mnie o tym powiadomić!

Dzieci przy świątyni Kitano w Kioto
Wędrowiec w leśnej mgle niedaleko Chujenji
Gejsze oglądające stereogramy
Sprzedawca w sklepie z ornamentami
Wielki Budda w Kamakurze
Brama do świątyni Inari, Kioto
Przyrządzanie herbaty
Sprzedawcy drewna opałowego
Ceremonia świątynna
W celu ujrzenia innych prac Enamiego, zapraszam do interesującej galerii internetowej pod tym linkiem.























Chyba mam chorobę lokomocyjną… ._.
Efekt poruszenia tworzy nieco psychodeliczny klimat, przypomina mi nagranie z oryginalnej wersji The Ring.
Wysłałem Ci maila jakoś tydzień temu, nie wiem czy nie doszedł czy może po prostu nie miałeś czasu/ochoty go przeczytać bo zdaję sobie sprawę że tematyka, którą w nim poruszyłem mogła być dla Ciebie mało interesująca
Niemniej jednak jeśli problemem jest to, że mail zaginął gdzieś w sieci daj jakoś proszę znać to wyślę ponownie. Jeśli po prostu nie chce Ci się mi doradzić w temacie, też jak najbardziej zrozumiem tylko po prostu chciałbym wiedzieć czy skrzynka nie spłatała mi figla 
Pozdrawiam serdecznie,
Antares
Czysty czad!
niesamowite! nic więcej do dodania
Doskonaly txt jak zwykle mazz hehe gdyby nie nowe okulary pomyslalabym ze mam zeza… albo inna chorobe oczu… no coz 3D w wersji Japonskiej powoduje bol glowy.. hehe jak sam wiesz jestem milosniczka starej fotografii(Witkac) i rycin wiec i tematyka super wielkie dzieki za ten txt i pozdro z Amsterdamu…
Znam kolekcję Enamiego. Kocham te widoki starej Japonii, której oddałam duszę…
Ciekawe
Piękna, dawna Japonia.