Japonia pokochała gry edukacyjne
marzec 23, 2008 autor Michał Mazur
Liczba osób, które potrafią czytać po japońsku nie jest wielka. Jeśli jednak uczycie się tego pięknego języka, lub myślicie o podobnej ewentualności - przed Wami otwierają się drzwi do świata nowych możliwości. Mowa tu o wspaniałych grach edukacyjnych, które umilą samotny wieczór i zaprzęgną mózgownicę do wytężonego myślenia.

Japońscy deweloperzy na fali ogromnej popularności konsoli Nintendo DS w kraju kwitnącej wiśni wypuszczają co miesiąc całą gamę tytułów przeznaczonych dla dorosłych graczy. Bogaty wybór gier zaczyna się od całej gamy tzw. “brain trainerów” czyli programów pobudzających mózg do myślenia, przez gry kulinarne, różne słowniki, quizy, czy nawet symulatory handlu akcjami na giełdzie.
Oto kilka ciekawych pozycji, które dotychczas nie opuściły granicy Japonii (o ile kiedykolwiek to nastąpi), ale z racji braku blokady regionalnej w konsoli, mogą zostać zaimportowane:

1. Kabutore: symulator gry na giełdzie, stworzony przez samego twórcę serii Metal Gear Solid, Hideo Kojime. Gra oferuje możliwość nauki podstaw obrotu akcjami.

2. Kokoro Wo Yasumeru Otona No Nurie DS: Tytuł ten to swoista książka z obrazkami, gdzie gracz najpierw ogląda oryginalny obrazek, a następnie ma za zadanie skopiować i odtworzyć jego kolorystyke, bazując na monochromatycznej kopii malowidła.

3. Nihyaku Manjin No Kanken: Jeśli uczysz się języka japońskiego oraz znaków Kanji, jest to pozycja wrecz obowiązkowa. Znajdziecie tu świetne testy znajomości kanji, quizy, możliwość nauki kolejności rysowanych kresek w poszczególnych znakach oraz całą masę różnorakich ćwiczeń, pomagających zarówno w czytaniu jak i pisaniu słynnych “krzaczków”.

4. Kanji Sono Mama DS Rakubiki Jiten: Rewelacyjny słownik japońsko-angielski, napakowany wręcz róznymi bajerami, jak rozpoznawanie rysowanych ręcznie kandziów, nauka kolejności rysowania kresek, quizy, angielską wymowę czy nawet różne biurowe gadgety jak kalkulator.
Oryginalnie został stworzony dla japończyków uczących się języka angielskiego, ale z powodzeniem może być używany w drugą stronę! Świetna pozycja, zważywszy na fakt, że elektroniczne słowniki podobnej klasy cenowo znacznie przewyższają zakup Nintendo DS.

5. DS Shigure Dono: Program, pozwalający graczowi naukę oraz zapamiętywanie wierszy haiku, ciesząc oko towarzyszącym im obrazkom.

6. DS Zettai Onkan Toreiningu DS: Gra muzyczna pozwalająca na naukę teorii muzyki, co stanowi gratkę dla każdego adepta muzyki, który nie ma czasu na uczęszczanie do szkoły muzycznej. Testy słuchowe, zadania, quizy sprawiają, że nawet osoba której “słoń nadepnął na ucho” może coś z tej pozycji wynieść. Choćby przyjemność płynącą z posługiwania się kolorowym, świetnie zaprojektowanym interfejsem!

7. Shaberu! DS O Ryouri Nabi: Świetna książka kucharska, która okazała się być hitem na terenie Japonii. W pierwszym tygodniu sprzedaży poszło ponad 12 000 kopii. Zawiera ona całą gamę najróżniejszych przepisów wraz z wyjaśnieniami, obrazkami i dosłownie wszystkim co potrzeba, by przygotować smaczny posiłek. No… może poza potrzebnymi, prawdziwymi składnikami

8. DS Gotouchi Kentei DS: Myślisz, że wiesz wszystko na temat japońskich prefektur, lokalnej kultury i zwyczajów? Oto gierka pozwalająca na odkrycie, co dotychczas ignorowaliśmy na temat japonii, zapatrzeni na Hello Kitty i inne ikonki popkultury. Obaasan (babcia) nauczy Was wiele na temat Japonii i przetestuje, jak dobrze przyswoiliście nową wiedzę. Gra korzysta z rozpoznawania głosu oraz ręcznego wpisywania znaków.

9. Nihon no Rekishi DS: Dobry program do nauki japońskiej historii, zawierający wszystkie istotne informacje na temat ważnych wydarzeń oraz szczegółowe opisy japońskich postaci historycznych, od Abe Seimeia do Takedy Shingen.

10. Eigo ga Nigatena Otona no DS Training: Eigo Zuke (”Trening z DS dla dorosłych, którzy są kiepscy z języka angielskiego”): Jedna z najlepszych gierek na DS, która od swojej styczniowej premiery sprzedaje się w Kraju Kwitnącej Wiśni wręcz znakomicie. Programy do nauki japońskiego w Japonii to kura znosząca złote jajka. Program przypomina znane wszystkim Brain Age pod względem interfejsu - zbiór codziennych ćwiczeń rozwijających zdolności językowe (słuchanie, pisanie, literowanie, właściwa wymowa wyrazów).
Zachęcam również do zapoznania się z recenzją ciekawego programu do nauki Japońskiej kaligrafii.
Pewien gajdzin uczący się gotować za pomocą programu na DS













jak zawsze ciekawy artykuł ,uprzyjemniający sniadanko
[...] Zdecydowanie najciekawszą obecnie ofertę tytułów z gatunku edutainment ma do zaoferowania konsola Nintendo DS, która - dzięki wprowadzeniu dotykowego ekranu - jest wręcz idealna do podobnych zastosowań. Całą sprawę oczywiście podchwyciło Nintendo, które zgodnie ze swoją polityką nie podążania za stałym pędem technologicznym idealnie wpasowało się w segment prostych gier o walorach edukacyjnych. Najprostszym przykładem jest tu gra Brain Age: Train your Brain in minutes a day, która opiera się na serii prostych, zmuszających do myślenia zadań. Prosta, wręcz spartańska oprawa graficzna podkreśla tylko sens zmagań - nie chodzi to o ucztę wizualną, ale o zmuszenie mózgu do wysiłku intelektualnego przez rozwiązywanie prostych działań matematycznych, zapamiętywanie słów, liczenie na głos, czytanie w określonych odstępach czasu itd. Całość jest wpisywana w codziennie aktualizowany harmonogram, pozwalający nam sprawdzać własne postępy. Podobne wyzwania stawia przed graczem tytuł Big Brain Academy, oferując aż 15 różnych testów sprawdzający umiejętność logicznego myślenia oraz szybkiego analizowania faktów. Popularność tego typu gier szybko pociągnęła za sobą kolejne premiery, jak choćby Mind Quiz: Your Brain Coach, czy serię dwóch gier o nazwie Brain Boost. Każda z nich skupiała się na trenowaniu innych partii mózgu, więc pełny trening wymagał kupna obu wersji (Gamma Wave oraz Beta Wave), co w sprytny sposób pozwoliło dwa razy sprzedać praktycznie ten sam produkt. Jak to zwykle bywa pierwsza nowy trend zauważyła Japonia (więcej na ten temat dalej), która wręcz oszalała na punkcie tego typu produkcji. Kolejna fala natarcia nastąpiła w USA, za sprawą agresywnej kampanii reklamowej Nintendo, która zdecydowanie przyniosła rewelacyjne efekty - wielu amerykanów nie mających do czynienia z konsolami zdecydowało się kupić Brain Age widząc telewizyjne spoty reklamowe. Oczywiście po udaniu się do sklepu okazywało się, że gra “wymaga” posiadania Nintendo DS, ale nie stanowi to w końcu problemu dla przeciętnego obywatela Nowego Świata. W każdym razie możemy śmiało powiedzieć, że najlepsze jeszcze przed nami. Z pewnością Nintendo nie zamierza przestać robić użytku ze swojej nowej kury znoszącej złote jajka! Po więcej informacji na temat japońskich aplikacji do nauki przeznaczonych dla konsoli Nintendo DS odsyłam pod poniższy link. [...]
[...] Dowiedz się więcej na temat Japońskich aplikacji do nauki. [...]