W oczekiwaniu na remake Final Fantasy VII
wrzesień 18, 2007 autor Michał Mazur
Strumień życia uosabia wędrówkę materii i energii pomiędzy światem a zamieszkującymi go istotami. Każda z nich zaczyna w nim swoją drogę, aby w końcu na końcu wędrówki do niego wrócić, dopełniając zamykający się krąg życia. Bardzo szybko ludzkość opanowała sposoby korzystania z jego mocy, nie zdając sobie przy tym sprawy, jak daleko idące za sobą konsekwencje niesie ten bezbożny, zaburzający harmonię całego układu czyn… Eksploatując życiodajną siłę i wyczerpując drzemiącą w niej moc twórczą ludzkość wydała na siebie wyrok. Jest jednak garstka osób, które postanowiły przeciwstawić się wszechmocnej korporacji Shinra, roszczącej sobie prawa do wykorzystywania potencjału lifestreamu we własnym celu. Cloud Strife, najemnik wynajęty przez grupę “zielonych” posługujących się nazwą Avalanche wspólnie z nimi przeciwstawia się dalszemu wyzyskiwaniu planety. Wspólnie z grupą przyjaciół rozpoczyna swoją odyseję przez chylący się ku końcowi świat, mając nad sobą zarówno cienie mrocznej przeszłości jak i świecącą na niebie łunę zbliżającej się stopniowo, niosącej widmo zniszczenia komety.

Od dawna w Internecie krążą plotki na temat ewentualnego remake’u kultowej gry RPG Final Fantasy VII, przez wielu uważanej za najlepszą część serii. Osobiście pozostaje wielkim fanem szóstej odsłony gry, ale słynną siódemkę darze ogromnym sentymentem. Była to gra, która ostatecznie przekonała mnie(zatwardziałego amigowca) do sprzedania swojego ukochanego komputera i zaopatrzenia się w nowiutkie PSone. Od czasu premiery gry minęło kilka lat, technika poszła do przodu, zaś wokół słynnej marki na nowo wytworzył się szum medialny. Wszystko to za sprawą tzw “kompilacji Final Fantasy VII”, czyli gier bazujących na legendzie słynnej produkcji dawnego SquareSoftu (obecnie Square-Enix). Produkcje te rozwijają wątki fabularne, pozwalając nam poznać lepiej wydarzenia sprzed samej gry (Crisis Core), jak i rzucają nowe światło na mniej znane, enigmatyczne postacie (Dirge of Cerberus).

Aeris, najsłynniejsza kwiaciarka w historii gier wideo.
Kilka dni temu w sprzedaży pojawiła się japońska edycja gry Crisis Core: Final Fantasy VII, gdzie - w jednym z zakończeń - tytuł klamrowo zakończył się w momencie, gdy rozpoczyna się słynny pierwowzór. Widok Clouda zmierzającego na dachu pociągu w stronę stacji kolejowej (gdzie rozpoczyna się jego przygoda) oraz najsłynniejszej w dziejach elektronicznej rozrywki kwiaciarki pobudziły wyobraźnie fanów. Kroplą która przelała czarę był wieńczący filmik napis: “To be continued in Final Fantasy VII”. Mimo, że firma Square-Enix stale zaprzecza wszelkim plotkom na temat planowanego remake, kwestia ta staje się coraz bardziej prawdopodobna. Setki tysięcy fanów, którzy wspólnie podpisali petycje na temat przywrócenia legendarnej gry w odświeżonej wersji na konsole nowej generacji, z pewnością nie mogła przejść bez echa. Dodatkowym płomieniem podsycającym oczekiwania fanów okazał się być film Final Fantasy VII: Advent Children, który za sprawą przepięknych animacji ożywił znane postacie na ekranie i pozwolił osobom nie mającym dotychczas styczności z grą zasmakowanie w pigułce jej specyficznego klimatu. Być może nadchodzące Tokyo Game Show (20-23 września b.r.) naświetli nowe perspektywy na temat powrotu legendy na sklepowe półki.

Seksowna Tifa Lockheart w bardziej namacalnej, cosplayowej wersji.
Korzystając z opinii internautów oraz własnych preferencji zebrałem listę kilku interesujących innowacji, które pozwoliłyby wzbogacić Final Fantasy VII, bez szkód dla gameplayu - jak wiadomo łatwo można przesadzić i spotkać się przez to z ostracyzmem ze strony największych fanów, więc złotym środkiem okazuje się być zbalansowanie innowacji na tyle, by hardkorowi miłośnicy nie poczuli się oszukani, zaś nowi odbiorcy mogli bez skrepowania odkryć, czemu gra zawdzięcza swoją popularność. Oto proponowane zmiany:
1) Poprawiona grafika, by tytuł osiągnął poziom graficzny tytułów nowej generacji i przedstawił świat gry z wykorzystaniem dobrodziejstw High Definition.
2) Lepsza translacja gry z języka japońskiego, gdyż nawet pecetowa wersja posiadała lepsze tłumaczenie z języka japońskiego, niż oryginał na PSone.
3) Wprowadzenie voice actingu, najlepiej z udziałem aktorów dzielących się swoimi wokalnymi talentami z widzem w filmie Final Fantasy VII: Advent Children.
4) Mapa świata w nowej, rzucającej na kolana szacie graficznej z wykorzystaniem pełnego 3D oraz możliwością raczenia swoich oczu jej pięknem podczas lotu statkami powietrznymi.
5) Opcja pomijania animacji towarzyszących użyciu summonów.
6) Lepiej zarysowana historia, by ludzie mogli ją zrozumieć bez większych problemów - niejasności w pierwowzorze do dzisiaj są źródłem wielu kłótni, więc nieznaczne modyfikacje mogą raz na zawsze skończyć spory w środowisko fanów.
7) Stworzenie jasnych połączeń gry z tytułami wydanymi pod szyldem “kompilacji Final Fantasy VII”. Na przykład zaznaczenie faktu, że Sephiroth wskakuje do Lifestreamu w Last Order (w oryginale zostaje tam wrzucony przez Clouda). Wiele osób nie akceptuje faktu, że Square-Enix wprowadza podobne zmiany, ale kiedy to się wydarza, te zmiany stają się oficjalne, zaś nowe rozwiązania fabularne pokazują “co NAPRAWDĘ wydarzyło się w tym momencie fabuły”. Nie różni się to niczym od praktyki stosowanej przez Lucasa w przypadku serii Star Wars.
Wykorzystanie dobrodziejstw trybu ONLINE. W Final Fantasy VII można było pograć w różne mini gry podczas pobytu gracza w centrum rozrywki Gold Saucer: m.in. wyścigi chocobosów, jazda na snowboardzie, czy nawet boks. Wykorzystanie online pozwoli na wspólną zabawę w zmodyfikowane wersje tych gier ludziom z całego świata i w znaczy sposób wydłuży przyjemność płynącą z zabawy! Jeśli połączymy to z planowaną przez Sony usługą Home (wirtualne życie), to tylko zwielokrotnimy możliwości (opcja wygrania nowych ciuchów dla postaci, jak choćby pancerza Clouda, czy sukienki Aeris - osiągnięcia w grze gratyfikowane cennymi przedmiotami kolekcjonerskimi, które można później umieścić w swoim wirtualnym mieszkaniu).
9) Więcej side questów, które wydłużą gameplay, bez szkodliwych zmian dla samej fabuły (żadnych misji mających na celu wskrzeszenie Aeris!). Kilka nowych mini-gierek przygotowanych do zabawy w Gold Saucer.
10) Rozbudowanie Midgardu, by jeszcze bardziej podkreślić ogrom słynnego miasta, dając możliwość powrotu do pewnych lokacji, które w pierwowzorze były niedostępne (spacer po ruinach sektora 7).
11) Pozostawienie randomowych pojedynków i systemu limit breaków, jako charakterystycznych elementów pierwowzoru.
12) Dodatkowe kostiumy dla głównych postaci i możliwość zmian ich wyglądu zewnętrznego w zależności od noszonego pancerza i broni.
13) Nowe materie, summony, weapony oraz pancerze dla postaci. Więcej unikatowych broni do zdobycia. Dodatkowe limit breaki’i.
14) Zremasterowana muzyka z użyciem orkiestry symfonicznej. Z racji setek nagrań poświęconych kultowej grze wprowadzenie soundtracku na wyżyny w tej materii nie powinno stanowić ŻADNEGO problemu.
15) Wyjaśnienie, co postać Clouda robi w Final Fantasy Tactics.
16) System dnia i nocy, zmieniające się warunki atmosferyczne w świecie gry dla podniesienia realizmu zabawy.
17) Możliwość dewastowania otoczenia podczas używania zaklęć - materia quake zniszczy ziemię, fire wypali trawy/stopi śnieg, a niektóre ataki pozostawią wyraźne kratery na ziemi.
1
Wprowadzenie elementów z innych gier i filmów należących do “kompilacji Final Fantasy VII” do samej gry.

Cosplayowy Sephiroth.
Sprawa remake’u nadal jest niejasna, ale częściowo na pytania fanów odpowiedział pracownik techniczny Square-Enix, który w oficjalnym mailu oświadczył, że w chwili obecnej nie powstaje remake Final Fantasy VII gdyż „kwadratowi” nie mają „wolnych” programistów. Wszyscy pracują już nad jakimiś projektami. Natomiast producent gry Crisis Core, w wywiadzie dla Famitsu powiedział że Square ma świadomość ogromnej popularności siódmej części FF. Jednak zespół, który mógłby zabrać się za ten projekt, pracuje w chwili obecnej nad FF XIII. Ostatnio Square-Enix otworzył w Tokyo wystawę z okazji dziesięciolecia FFVII, na której można było podziwiać materiały autorów związane z grą. To, co zwróciło uwagę fanów i stało się tematem burzliwych dyskusji to tablica, na której Kaz Hirai, prezes Sony Computer Entertainment umieścił karteczkę, na której napisał „Gratulacje z okazji 10 wspaniałych lat! Ale najlepsze jeszcze przed wami”. Mam nadzieje, że jego słowa okażą się być prorocze!
Jedna z cudownych inicjatyw fanów FF VII - 4 płytowy album z remixami muzyki z gry, do sciągnięcia całkowicie za darmo (kliknij na powyższy banner, by wejść na stronę domową projektu).
A jakie zmiany w grze WY proponujecie, by legenda nabrała nowej mocy? Zapraszam do komentowania i dyskusji na ten temat w kometarzach!
Początek gry Final Fantasy VII w zremasterowanej wersji.














Strasznie bym chciał żeby powstał remake FF7 ale żeby wszystko zostało tak jak było za wyjątkiem poprawionej grafiki, ew. dołożenia mówionych dialogów i paru innych estetycznych ulepszeń.
Chodzi o to, żeby Square-Enix nie zrobił czegoś takiego jak Core wydając Tomb Raider Anniversary, który miał być remake’m Tomb Raidera 1, a okazał się zupełnie inną grą, która poza głównym wątkiem fabularnym nie miała z 1 nic wspólnego.
Taki zabieg wg. mnie tylko mógłby zaszkodzić FF7, a wiadomo, ze każdy z nas lubi do niej czasem wrócić i takiej porażki byśmy nie znieśli
Czy ja wiem? Wg mnie powinni wprowadzic jakies usprawnienia, czy innowacje. Swiat poszedl do przodu, w grach zmienila sie nie tylko grafika. Owszem - fabula i tematyka powinna zostac ta sama, ale zeby zaraz nic nie zmieniac? Bylby to wtedy tylko odgrzewany kotlet w nowej panierce. A ja chce -owszem- kotleta, ale calkiem swiezego.
Jako fan FFVII licze, że remake powstanie jednak mam wrażenie, że SE nastawi sie na duży hajs jak najmniejszym kosztem i zepsuje ta grę. Dodatkowo fani innch części mogą poczuc sie trochę dziwnie bo dlaczego to FFVII ma byc odświeżone, a nie np. FFVI albo VIII
Choćby dlatego, że powstał film Final Fantasy VII: Advent Children oraz cała seria tych wszystkich gier spod szyldu “Kompilacji Final Fantasy VII”. Wpakowali masę kasy w to, żeby zrobić ponownie wokół tego tytułu szum, więc wydanie remake jest teraz naturalnym kolejnym krokiem. Po co robić odnowione Final Fantasy VIII skoro trendy jest obecnie Cloud. Prawa rynku.
Yuen, jedno pytanie:
ile razy grałeś w FF VII i jak wielkim fanem jesteś tej właśnie części?
ile razy? Dwa bodajze… A jakim jestem fanem? Stawiam ta gre w scislej czolowce najlepszych, w jakie gralem (a gralem w wiele).
Ja co najmniej gralem w nia 10 razy i jeszcze w nia bede gral!!!:DA remake powinien byc ff7 a nie np.8 bo fabula jest tak wciagajaca ze zadna czesc nie umywa sie do niej!
W FF7 spędziłem piękne chwile i czekam na remake ale ze zmianami (np: grafika, muza, jakiś nowy weapon <ale nie Cheese
), nowe bronie, limity, questy i różne zakończenia z tym że ja jestem za wskrzeszniem aeris (co odblokowałoby inne zakończenie).
A jeśli biega o FF: Tactics to TYLKO jedno z wielu nawiązań do 7 np w FF:X / X-2 jest pewien dialog z kturego wynika że ta gr(y)a dzieje sie setki lat PRZED FF7 zresztą zobaczcie tu:
http://forum.innerworld.pl/viewtopic.php?t=336&sid=5f8ce6236b4aed1b06f42aab786946a4
Popieram większość propozycji (ale quest z Aeris ma być) ale na remake przyjdzie nam jeszcze dłuuugo czekać
Oczywiście z niecierpliwością czekam na remake FFVII - chyba nawet bardziej niż Vagrant Story
- ale ze zmianami to w większości zgadzam się z Mazzim
mniej z De\/ilem (szczególniej w kwestii muzyki i limitów).
lub dodać mocny normal w samej rozgrywce. Resztę to pozostawiam w kreatywności developerów…
Jakieś parę dni temu ukończyłem Crisis Core.. czas rozgrywki i prostota nieco mnie rozczarowały. Dlatego do naszego remake’u lepiej jest wbić poziom trudności hard
Logo FF7 ciągle wywołuję w moim sercu wielkie emocje, przywołując z pamięci obrazy tej niezwykłej wędrówki.
Na ewentualny remake czekam jak cholera, choby po to by móc w pełni trójwymiarowym środowisku zabłądzić w slumsach Midgar, ujrzec Clouda przebranego za kobietę i stanąć na skraju Cosmon Canyon, wpatrując się w cyfrowe słońce…
ajj się rozmarzyłem, moment gdy potwirdzą tą produkcję na PS3 wysadzi niejeden serwer.
Ja osobiście FFVII przeszedłem tyle razy, że nawet nie pamiętam… (10 spokojnie). Z niecierpliwością czekam gdy Square-Enix w końcu potwierdzi choćby ROZPOCZĘCIE prac nad grą. Co do zmian to tutaj nie ma co się wypowiadać zwykłemu szaraczkowi
Square utworzyło już tyle Finali że wystarczy pozostawić sprawę w ich rękąch - na pewno tego nie spieprzą. A co do komentarza yuen: ja kupiłbym tę grę nawet gdyby to miała być podstawowa siódemka w poprawionej szacie graficznej i z dodanym voice actingiem. A dlaczego? Dlatego, że ta gra stała się kultem, ikoną pokolenia PlayStation, dlatego, że ma to COŚ, co urzeka i stawia ją na piedestale spośród wszystkich innych gier. Z niecierpliwością pozostaje czekać na premierę (lub choćby na oficjalną zapowiedź rozpoczęcia prac
)
Ouuuuu Ile się w to grało, że juuuż przestałam liczyć. Wiem tylko, że zaczęłam grać w FF jak wyszła w USA wersja po ang., to miałam ….hmn 6-7 lat. Tak naprawdę to mój starszy brat grał, a ja się tylko przyglądałam heh xD NO ale…zaczęłam sama próbować później. Z czego teraz jest ten maniakowy skutek: Jestem fanatyczką FF VII i tej całej firmy Square Enix… Nie mogę się doczekać remake’a i tych scenek filmowych, które na zawsze utkwią mi w pamięci ( choćby scena śmierci Aerith). Niesamowita fabuła, postacie i muzyka, która wciąga na całego. Oczywiście nawet te dołączniki do fabuły ( jak Crisis Core czy Dirge of Cerberus) nie psują tego całego aromatu oryginalnej gry, a wręcz ją wzmacniają… A teraz biegnę do PSP zagrać znowu w CC…ah Za bardzo się wkręciłam czytając ten tekst xDDD
Dał bym wszystko żeby powstał remake ale niekoniecznie od razu gdyż jak na moją kieszeń PS3 kosztuje za dużo :/ Ale tak za 2 lata stanieje sporo i wtedy mógłby wyjść remake FFVII. Filmik początkowy poprostu powala i na pewno wydanie remake`u byłoby dużym plusem dla Square bo gra sprzedałaby się jak żadna inna
Cóż, wskrzeszenie Aeris nie jest złym pomysłem, bo jak ją Sephiroth dźgnął to myślałem, że mnie szlag trafi(i po co było ją levelować?), byleby historyjka nie była jakaś naiwna…