Jak poderwać japonkę? MIXI: Japoński portal społecznościowy

MIXI wystartowało w lutym 2004 r. szybko wyrastając do rangi największego portalu społecznościowego w Japonii. Co ciekawe, ten rozwój trwa nadal, a w lipcu 2006 roku serwis osiągnął poziom 4.8 miliona zarejestrowanych użytkowników. Aż 70% z tej liczby, to osoby “aktywne”, czyli korzystające z usług MIXI nie rzadziej niż co 3 dni. Jeśli zaś chodzi o znaczenie nazwy, zapewne twórcy mieli tu na myśli kwestię odniesienia się do faktu, iż każdy z nas może “mieszać” się (mix) ze społecznością użytkowników.

By dołączyć do MIXI, musisz być zaproszony przez innego subskrybenta (tworzy to z jednej strony wrażenie elitarności portalu, a z drugiej sztuczne poczucie więzi między użytkownikami). Oczywiście musisz mieć też ukończone 18 lat, ale szczerze wątpię, że ta zasada jest tam w ogóle przestrzegana (patrząc choćby na zatrzęsienie ubranych w kuse spódniczki gotyckich lolitek).

Czytaj dalej

Przegląd filmów azjatyckich cz. 1

  • Co warto obejrzeć z bogatej oferty kina azjatyckiego?Nie ma lepszej okazji na nadrobienie zaległości w dziedzinie kinematografii, niż nagła i zmuszająca do pozostania w łóżku choroba. Bynajmniej nie jest to powód do radości, gdy nieprzyzwoicie wysoka temperatura przygwożdża Cię w domu, ale trzeba patrzeć na jasne strony życia. W dobrym humorze, popijając lekarstwo o bardzo określonym zapachu zjełczałego masła, spożytkowałem ten czas oglądając kilka naprawdę interesujących produkcji filmowych zakorzenionych w kulturze koreańskiej i japońskiej. Oto krótki zbiór minirecenzji kilku ciekawych produkcji, które chciałbym Wam zarekomendować:

Czytaj dalej

Japońska muzyka cz.1

Chciałbym polecić Wam trzy muzyczne marki prosto z Kraju Kwitnącej Wiśni, które moim zdaniem zasługują na zainteresowanie. Od razu też lojalnie ostrzegam, że osoby kochające Japonię niekoniecznie muszą się zachwycać produkowaną w tym kraju muzyką. Patrząc trzeźwym okiem, nie ma w niej nic tak niezwykłego, żeby różniła się zdecydowanie od tej, produkowanej w Stanach Zjednoczonych, czy Europie. Mojemu sercu jest bliska z jednego, bardzo istotnego powodu. Słuchając piosenek i ucząc się na pamięć tekstów bardzo pomogłem sobie w nauce języka angielskiego i teraz – poznając zawiłości japońskiego, pozbawiony możliwości codziennej konwersacji z Japończykami – podążam tą samą, skuteczną moim zdaniem drogą.

 

Czytaj dalej